Co naprawdę znaczy „OG”? Od ulicznego slangu po język kultury konopnej
Dzisiaj wystarczy powiedzieć, że ktoś jest „OG”, żeby mniej więcej wiadomo było, o co chodzi. Oryginał, ktoś z długim stażem, człowiek, który był na miejscu, zanim zrobiło się modne. Skrót ma jednak znacznie dłuższą historię niż internetowe „he's the OG”. Prowadzi od ulicznego slangu Los Angeles przez hip-hop aż do świata konopi, gdzie „OG” stało się częścią nazw dziesiątek genetyk.