wtorek, 28 marca 2017

Góra bogów śmierci - Aleksander Sowa | Recenzja książki

Tak sobie przeglądałam ostatnio moje książkowe zbiory i patrze a tu Góra bogów śmierci Aleksandra Sowy. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że leży tak już z rok a ja zapomniałam przeczytać. :) Pamiętam jak dziś, że autor wysłał mi tę książkę, kiedy wspominałam o swoim zamiłowaniu do historii II wojny światowej.

No i co, tak bardzo się napaliłam, a zapomniałam, że w ogóle ją mam. Słabo...

Góra bogów śmierci - Aleksander Sowa

Wydawnictwo: Wydawca.net
Stron: 178

Góra bogów śmierci - o czym jest ta książka?


Góra bogów śmierci to krótka, aczkolwiek treściwa powieść o:

  • Tajemnicy
  • Zakazanej historii
  • Strachu
  • Odwadze
  • Śmierci
  • Szaleństwie

Akcja toczy się w Sudetach. Jest tam taka góra. Miejscowi nazywają ją górą bogów śmierci. Kto tam pójdzie, bardzo szybko ginie. Powód, mimo że przerażający, nie jest tak naprawdę nikomu znany. W miasteczku, w którym nikt nie chce mówić o górze bogów śmierci, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Zjawia się badacz legend, który chcąc nie chcąc, wplątuje się w bardzo starą historię. Historię tak dziwną i straszną, że dalej może być już tylko gorzej.

Czytałam już kilka książek Aleksandra Sowy, w tym doskonałe Zauroczenie (poznałam też osobę, która była pierwowzorem głównej bohaterki książki) i znam trochę styl autora. Sporo w nim narracji, niewiele opisów. Wszystko jest bardzo dynamiczne, a co najważniejsze książka jest średnio długa. Historia jest skondensowana do minimum, dzięki czemu czyta się bardzo szybko. Dwa wieczory i pochłaniasz całość.


Kinga, czy tę książkę warto przeczytać?


Teraz pewnie czekasz, aż napiszę, czy mi się podobało? Tak, ale... końcówka mogłaby być trochę bardziej rozbudowana. Po koniec naprawdę robi się strasznie i ja chętnie "pobyłabym" sobie jeszcze w tym klimacie a tu klops. Skończyło się. Mimo wszystko Góra bogów śmierci jest ok. Nie tak fantastyczna, jak Zauroczenie, ale dobra. Po prostu dobra i dodatkowo też uczy, bo w fabułę wplecione są autentyczne wydarzenia z historii II wojny światowej, więc przy okazji można się czegoś dowiedzieć. Ja akurat się nie dowiedziałam, ale wiesz - starego wyjadacza trudno czymś zaskoczyć. :)

Masz wolny weekend? Przeczytaj i daj znać, czy Ci się podobało.

sobota, 25 marca 2017

Książki warte przeczytania - thrillery i horrory

Ostatnio proponowałam bardzo lekką tematykę, a dzisiaj będzie coś mocniejszego - książki warte przeczytania z gatunku horrorów i thrillerów. Nie wiem jak Ty, ale ja się lubię czasem bać i zdecydowanie wolę książkę niż film, bo książkę mogę zamknąć, a z filmu żal wyjść w połowie. :)


Książki, które warto przeczytać - thrillery i horrory


Lista jest zróżnicowana. Znalazły się na niej zarówno "cięższe" jak i "lżejsze" kalibry.



1. To - King Stephen

W małym miasteczku grupa dzieci pewnego dnia spotkała To. Niektórym z nich udało się przeżyć i wyjechać z miasta. Po latach dorosłe już dzieci wracają do miasteczka, aby ponownie zmierzyć się z tym, co spotkały przed laty... no i zaczyna się jazda. Czytają "To", nastaw się na poświęcenie dość sporej ilości czasu, bo książka jest długa i sporo stron przerzucisz, zanim fabuła się rozwinie, ale będzie warto.




2. Siostry - Douglas Claire

Abi nie może pozbierać się po śmierci swojej ukochanej siostry bliźniaczki, ale niedługo później poznaje Beatrice i zamieszkują razem. Ta znajomość sprawia jednak, że w domu zaczynają dziać się złe rzeczy. Było źle, ale będzie jeszcze gorzej.




3. Cienie nocy - Kava Alex

Chory psychicznie morderca ucieka z policji i ciągle zmienia miejsca pobytu, przez co trudno jest go  odnaleźć. Po jakimś czasie ktoś znajduje zwłoki, a głównym podejrzanym jest nasz uciekinier. Jak to się dalej rozwinie? No chyba nie sądzisz, że Ci powiem? No way. Proszę sobie iść i przeczytać. :)




4. Zostań przy mnie - Coben Harlan

Troje ludzi łączy sekret, którego za nic w świecie nie chcą wyjawić światu. W przeszłości zrobili coś, o czym nikt nie powinien się dowiedzieć, ale... Właśnie. Zawsze mamy jakieś "ale" i tutaj też się pojawia. Niestety nasi bohaterowie mają pecha i sprawa się rypnie.


5. Dom na wzgórzu - James Peter

Pewna rodzina przeprowadza się z miasta na prowincję. Niby fajnie i niby wszystko jest w porządku. Tylko że po kilku dniach okazuje się, że w nowym domu nie są sami. Dom na wzgórzu to siedziba jeszcze "czegoś", co akurat nie życzy sobie wcale towarzystwa. Wkrótce będzie gorąco.



6. Wszystko jest względne - King Stephen

Wszystko jest względne to książka, którą warto przeczytać wtedy, kiedy chcesz sobie podzielić lekturę na mniejsze kawałki. Czternaście fenomenalnych opowiadań Stephena Kinga sprawi, że spojrzysz na pewne rzeczy całkiem inaczej. Pamiętaj: wszystko jest względne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.




7. Firma - Grisham John

Główny bohater powieści Firma skończył prawo i przebiera w ofertach pracy. Taki to ma dobrze. Wszystko mu wolno. Jest super hiper specjalistą i może sobie wybrzydzać, aż podejmuje - wydaje się dobrą - decyzję. Tylko że w tej firmie nie wszystko jest w porządku. Każdy ze wspólników firmy ma długi u mafii.




8. Zabij mnie, tato - Darda Stefan

Kiedy bohaterka książki Zabij mnie, tato wraca ze szkoły z dwoma młodszymi siostrzyczkami, nie sądzi, że dziewczynki nigdy nie dotrą do domu. Chwilowy błąd sprawia, że dziewczyna decyduję się na samobójstwo. Co się stało z jej siostrami?




9. Wdowa - Barton Fiona

Ślub w bardzo młodym wieku rzadko okazuje się dobrą decyzją. Tak też stało się w przypadku głównej bohaterki powieści Bartona. Mężczyzna, którego poślubiła, zostaje oskarżony o zabójstwo małej dziewczynki. Kobieta nie może w to uwierzyć, ale fakty mówią same za siebie.


10. Psychosfera - Lumley Brian

Richard potrafi kontrolować psychosferę. Ma moce, które można porównać do boskich, ale niestety naraził się mafii. Trafia na celownik kogoś, kto chętnie utarłby mu nosa i zaczyna się zabawa. Dobro musi walczyć ze złem, a pojedynek będzie zacięty.

Moje typy książek wartych przeczytania już znasz. Teraz czas na Twoje. 

środa, 22 marca 2017

Cytaty o książkach i czytaniu - z komentarzami

Czytanie książek to jedna z najlepszych rzeczy, jaką możemy robić w życiu. Nie jest więc dziwne, że będę to propagować, póki starczy mi sił. Dzisiaj mam dla Ciebie cytaty o książkach i czytaniu - najlepsze myśli, jakie udało mi się zebrać. No i oczywiście moje skromne komentarze.


Cytaty o książkach i czytaniu - 16 najlepszych cytatów


Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów. - Kartezjusz
Taaaak. Pomyśl sobie, że w każdej chwili masz szansę porozmawiać z takim na przykład Adamem Mickiewiczem albo Homerem. To dopiero jest fejm, a nie jakieś tam instagramy i srajfony...

Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią. - Carlos Ruiz Zafón
Przyznasz, że tak właśnie jest? Cokolwiek tworzysz, zostawiasz w tym kawałek siebie. Czegokolwiek doświadczasz, oddajesz temu cząstkę siebie.

A każda książka, jak każdy człowiek, jest czymś wyjątkowym, jest jedyną historią i całym oddzielnym światem. - Arturo Pérez-Reverte
Nie ma dwóch takich samych historii, dwóch takich samych bohaterów, dwóch identycznych sytuacji. Tak jak nas nie ma w pakietach. Pojedynczo. Tylko pojedynczo. Takie unikalne egzemplarze, których nie podrobi nawet najlepszy fałszerz.

Wiedzy nabywa się czytając książki, lecz wiedzę najpotrzebniejszą - znajomość świata - zdobywa się czytając w żywych ludziach i studiując wszystkie ich wydania. - Philip Stanhope
Bo to nie jest tak, że gdy przeczytasz 100 książek, to zjadasz 100 rozumów. Gdyby tak było, to zmieniłabym imię i nazwisko na Alfa Omega.

Zamknięta książka jest niema; przemówi tylko wtedy, gdy zostanie otwarta. A użyty w niej język będzie językiem tego, kto się nad nią pochyla, zabarwionym jego oczekiwaniami, pragnieniami, dążeniami, obsesjami, jego gwałtownością, jego kłopotami. - Eric-Emmanuel Schmitt
Od razu przypomina mi się taki mem. Dziecko siedzi na dywanie z książką i krzyczy: siedzę tutaj już 20 minut, kiedy ta książka się w końcu zacznie, a ojciec na to - synu, Ty musisz sam przewracać kartki...


Przyzwyczaić się do czytania książek - to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego. - William Somerset Maugham
Kiedy czytasz, udajesz się do innego świata. Chociaż na chwilę możesz zapomnieć o wszystkim, co złe, co smutne i niechciane. Na te kilka chwil czy godzin budujesz swój własny świat i sam wybierasz, co będziesz czuć.

[...] najwspanialsze tak zwane książki dla dzieci przemawiają zarówno do dzieci, jak i do dorosłych, do rodzącego się w dziecku dorosłego i do zapomnianego dziecka w dorosłym. - Ian McEwan 
Każdy z nas jest tam gdzieś w głębi siebie dzieckiem i to dziecko nigdy nie zginie. Choćbyśmy nie wiem jak udawali dorosłych.

Każda książka to niezależny mały świat. Można nosić ją w ręku, a przecież przestrzeń, jaką tworzy w naszym umyśle, jest nieograniczona. - Santa Montefiore 
I co ciekawe jedna i ta sama książka może być dla każdego człowieka inna. Kiedy oglądamy film, wszyscy widzimy go prawie tak samo. Kiedy czytamy książkę, to każdy ma swoją własną wersję.

Książka nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzenia. - Ignacy Krasicki
Sięgasz, kiedy chcesz i odprawiasz, kiedy musisz. Ty decydujesz. Normalnie Ty tu urządzisz.

Bardzo wiele książek należy przeczytać po to, aby sobie uświadomić, jak mało się wie. - Mikołaj Gogol
I nie ważne, ile przeczytasz, ale i tak w końcu stwierdzisz, że co Ty tam wiesz. Tak naprawdę nie wiesz niczego.

Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. - Wisława Szymborska
Chciałoby się dodać też, że jedna z najbardziej czasochłonnych. No ale cóż, nie ma nic za darmo. Chcesz zabawy, poświęć swój czas.

Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy. - Cyceron
Tak wyświechtane, a takie prawdziwe i ponadczasowe, że po prostu nie mogłam się oprzeć, by tego nie dodać.

Kocham książkę nie dlatego, że jest piękna zewnętrznie, ale dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie, nie na zewnątrz mnie, bogactwa, których nie przeczuwałem. Dlatego też taką miłością otaczam moją bibliotekę. - Jarosław Iwaszkiewicz
Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Kto nie czyta, ten tego nigdy nie zrozumie. No choćby się wściekł, to po prostu nie zrozumie i basta.

Ginęły państwa, społeczeństwa, plemiona i narody, a książka pozostawała. Rośnie ona i rozwija się razem z postępem ludzkości. - Aleksander Hercen
 
Co prawda zmienia formę, ale trwa i okazuje się, że nadal jest na nią ogromne zapotrzebowanie. I wiesz co? To już nie chodzi tylko o potrzebę czytania książek, ale o potrzebę ich pisania. Przecież znacznie lepiej odbiorą Cię, kiedy powiesz, że książkę napisałeś, niż że ją tylko przeczytałeś. Tak więc książka trwa po części dlatego, że tylu ludzi garnie się do pisania.

Książka jest największym dobrem człowieka. Rozszerza świadomość ludzką, stwarza sojusz człowieka z człowiekiem, łączy, budzi, niepokoi, przetwarza, rzeźbi rysy swej epoki i wyprzedza ją. Znikome życie ludzkie rozszerza po granice wieczności, przezwycięża mijanie. - Emil Zegadłowicz
W książkach nie ma granic. Granice są w umysłach twórców, a im bardziej otwarte te umysły, tym szersze granice wyobraźni czytelnika.

Kto czyta - żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany. - Józef Czechowicz
Świetny argument, dla tych, którzy nie wierzą w reinkarnację, a jednak chcieliby sobie pożyć bardziej i więcej. :) Może to ich przekona do czytania.

Znasz inne cytaty o książkach i ich czytaniu? Podziel się w komentarzu.

sobota, 18 marca 2017

Książki, które warto przeczytać - o zdrowym stylu życia

Na tapetę idą dziś książki warte przeczytania o zdrowym stylu życia. Nie oszukuj się - każdy moment jest dobry, żeby zacząć być fit. Każdy sposób jest dobry, żeby przekonać się do zdrowej diety, aktywności czy po prostu odpoczynku. Książki o zdrowym stylu życia mogą być doskonałym początkiem na drodze do większej dbałości o swoje ciało i psychikę.


Książki o zdrowym trybie życia - poradniki warte przeczytania


Vegenerata sposób na zdrowie. Biegaj, gotuj, chudnij - Przemysław Ignaszewski


Może czas skończyć z boczkami, które tak skrzętnie hodujesz? I jednocześnie też z wyrzutami sumienia, że nic nie możesz z tym zrobić. Zacznij biegać, a dodatkowo też naucz się gotować tak, żeby nigdy nie czuć głodu, ale też nigdy nie tyć. Ja akurat biegać nie lubię. Nigdy mnie to nie kręciło, ale mimo to wiem, że bieganie daje fenomenalne efekty, jeżeli chodzi o odchudzanie i poprawę samopoczucia. A jak jeszcze ugotujesz sobie do tego coś pycha, to już w ogóle będzie kosmos.


Sposoby na zdrowy styl życia według Mai Sablewskiej - Maja Sablewska


Maja Sablewska podpowiada, co robić, żeby zawsze mieć dużoenergii, wyglądać świetnie i akceptować swoje ciało. No cóż, porady celebrytki mogą się okazać ciekawe. W końcu każdy z nas chciałby wiedzieć, jak gwiazdom udaje się ciągle tak doskonale wyglądać. Ale to, co mnie najbardziej w tej książce zaciekawiło, to podtytuł: Zamień białe na zielone. Tak, wiem, że chodziło o cukier, ale pierwsze skojarzenie miałam trochę inne. :)




Siła zdrowych nawyków - Joseph Mercola

Żeby odczuć różnicę, nie musisz stawiać całego swojego życia na głowie. Wystarczą drobne nawyki, które po jakimś czasie staną się codziennością i pociągną za sobą większe zmiany. Z książki Siła zdrowych nawyków dowiesz się, co robić, żeby czuć się lepiej, piękniej wyglądać i czerpać z życia pełnymi garściami. Szukasz książki wartej przeczytania.? Już dłużej szukać nie musisz, bo tę możesz brać w ciemno.




ABC zdrowego stylu życia. Jak zachować zdrowie, sprawność i urodę - Grażyna Kuczek

Skoro ABC to znaczy, że ABC i będzie o wszystkim. Porady zawarte w książce pomogą Ci zmniejszyć ryzyko zapadnięcia na choroby cywilizacyjne oraz jak najdłużej utrzymać ciało w sprawności. Nie ważne, ile masz lat - zawsze jest dobra pora na to, by pomyśleć o sobie i swojej przyszłości. Nie tylko tej finansowej czy uczuciowej, ale przede wszystkim zdrowotnej.




Ukryte terapie. Czego Ci lekarz nie powie cz. 1 i 2 - Jerzy Zięba

Jestem ogromną fanką Jerzego Zięby i tego, w jaki sposób uświadamia on społeczeństwo w kwestii zdrowia i leczenia. Jeżeli szukasz polecanej książki o zdrowiu, czegoś takiego naprawdę mocnego, wręcz kontrowersyjnego i wywracającego Twój światopogląd do góry nogami, to sięgnij właśnie po Ukryte terapie. Wytrzeszcz oczu gwarantowany.




Szczęśliwe jelita - Pedre Vincent

Podtytuł książki brzmi: Program oczyszczania, który pomoże Ci wyeliminować ból, pozbyć się toksyn i pasożytów oraz schudnąć. Za co kocham tę książkę? Za tę fenomenalną okładkę. Powiedz, że nie jest urocza? Po prostu nie sposób się jej oprzeć, ale okładka to nie wszystko. Najważniejsze jest wnętrze (powiedziała dziewczyna, dając kosza przystojniakowi). Wiemy doskonale, że zdrowie zaczyna się w jelitach. Chore jelita = chory organizm. Oczyszczony układ trawienny = wszystko gra i śmiga jak powinno.




Japonki nie tyją i się nie starzeją - Moriyama Naomi, Doyle William

To fakt, japońskie kobiety wyglądają świetnie. Jak one to robią? Ich dieta i tryb życia jest całkiem inny niż nasz. Dlatego nie dziwi fakt, że książki o zdrowym stylu życia bazujące na kulturze Japonii są tak doceniane. Nie ma tam żadnych farmazonów tylko sztywne fakty i konkretne metody. Nie lubimy Japonek, prawda? Jak to można być tak wiecznie szczupłą i młodą? Toż to grzech jest śmiertelny. Z tego się trzeba wyspowiadać...




Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską - Anna Lewandowska

Nie lubię Anny Lewandowskiej. Nie wiem dlaczego. Tak po prostu jest i nic na to nie poradzę. Nie oznacza to jednak, że mam nie dać szansy jej książce. W końcu Lewandowska pokazuje, że zdrowie i dobre samopoczucie to nie pojedyncze kroki, ale cały styl życia. W jej książce znajdziesz przepisy, ćwiczenia, zdjęcia i mnóstwo motywacji do zmian. A tak w ogóle, to nawet okładka mi się tutaj podoba.




Zegar ciała - Ursinus Lothar

Ta książka pozwoli Ci spojrzeć na swój organizm pod kątem prawdziwych przyczyn schorzeń. Autor odnosi się do tradycyjnej medycyny chińskiej, która pozwala zdiagnozować stan swojego organizmu i jednocześnie też dać mu to, czego ten potrzebuje. Jeżeli znasz pewne mechanizmy, to możesz je wykorzystać na swoją korzyść i po prostu żyć lepiej.

Znasz inne, polecane książki o zdrowym trybie życia? Daj o nich znać.

piątek, 17 marca 2017

Co-Dziennik Lucyna Klimczak - najfajniejsza książka, jaką kiedykolwiek dostałam

Tę książkę możesz "przerabiać" nawet przez 366 dni. Jest całkiem inna niż wszystkie. Właściwie nie musisz jej czytać, ale co ciekawe do oglądania też tam za wiele nie ma. Czy jest więc książka Co-Dziennik Lucyny Klimczak? Możesz się zdziwić...


Co-Dziennik - Lucyna Klimczak

Wydawnictwo: Sensus
Stron: przyjmijmy, że 366


Może Cię to zdziwić, ale Co-Dziennik jest swego rodzaju sposobem na wejrzenie w głąb siebie. To dziennik, który pozwoli Ci rozwijać siebie. Narzędzie, dzięki któremu zrozumiesz swoje uczucia, potencjał, jaki w Tobie drzemie, a także ułatwisz sobie osiąganie celów. To sposób na motywację, zabawę, odkrywanie siebie i pokonywanie tego, co do tej pory stanowiło problem.

Na okładce Co-Dziennika czytamy: Gdybyś mógł mieć wszystko, czego byś naprawdę chciał? 

Pod tytułem znajduje się natomiast wizerunek lustra pokryty takim materiałem, że kiedy spojrzysz na okładkę, to zobaczysz swoje odbicie (chociaż bardzo niewyraźne). Powłoka, którą pokryta jest tafla lustra, przypomina zdrapkę i ja w pierwszym momencie zaczęłam w nią drapać, bo wydawało mi się, że tam pod spodem jest jakaś niespodzianka. :) Chwała Ci święta naiwności... Niestety niczego nie wyskrobałam.

Jak wykorzystać "książkę" Co-Dziennik?


Lucyna Klimczak, autorka Co-dziennika tłumaczy nam dokładnie, jak mamy pracować z dziennikiem. Nasz Co-Dziennik - którego zresztą możemy sobie podpisać na okładce - składa się z 366 zadań. Przy założeniu, że wykonamy jedno zadanie dziennie, całość możemy "przerabiać" nawet przez rok! Ale Klimczak nie każe nam wcale rozkładać tego tak w czasie. Poszczególne zadania możemy przerabiać w odpowiednim dla siebie rytmie - po kilka, a nawet kilkanaście dziennie.

"Zadania" jak je nazywam, to albo zdania do dokończenia, albo konkretne kroki do wykonania, albo tworzenie listy TOP 10, bądź też wyobrażanie sobie różnych sytuacji.


Każde zadanie ma swoją stronę z numerem, przy którym możesz wpisać datę i z tematycznymi obrazkami.

Przykładowe zadania z książki Co-Dziennik:


46. TOP 10 smaków i obrazów, które zachowasz dla swoich wnuków.
89. Budzisz się w szpitalu psychiatrycznym przywiązany pasami i...
130. Stań przed lustrem. Kogo widzisz?
173. Dzisiaj. Nie patrz od teraz na zegarek przez 24 godziny. (To mnie przeraziło i nie wiem, jak dam radę wykonać to zadanie. :)
198. Akt odwagi. Zrób listę rzeczy, których chcesz w tym roku spróbować.
255. Znajdź jak największą liczbę odpowiedników Twojego imienia w różnych językach.
310. Wymyśl 10 głupich pytań i odpowiedz na nie.

Niektóre zadania są śmieszne, inne wręcz przerażające, bo możemy się wiele o sobie dowiedzieć. Ogólnie Co-Dziennik to kupa fanu i świetny sposób na to, żeby ruszyć trochę swój mózg.

Przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze nigdy czegoś podobnego. Mało tego, ja tej pozycji nawet początkowo nie za bardzo chciałam przyjąć. :) Teraz jednak nie żałuję, bo mój blog o książkach zyskał coś, co jest znacznie inne od typowego pojęcia o książce.

I dobrze, bo trzeba nam Panie i Panowie różnorodności. Bez niej zakisilibyśmy się z nudów.

środa, 15 marca 2017

Książki warte przeczytania – o urodzie

Uroda – tak pożądana, a często tak trudna do osiągnięcia. Może warto trochę lepiej „rozkminić” jej tajniki? Tak też pomyślałam i niniejszym przedstawiam Ci książki, które warto przeczytać na temat urody i pielęgnacji. Z pewnością znajdziesz wśród nich taką, która przykuje Twoją uwagę.

Książki, które warto przeczytać – o urodzie


Poradniki urodowe to moim zdaniem bardzo ciekawe książki. Można się z nich tyle dowiedzieć, że człowiek czasami nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jakim był do tej pory ignorantem. Też tak masz, że się czegoś dowiadujesz, a później pukasz w czoło i zastanawiasz, jak mogłeś do tego sam nie dojść? Ja mam tak bardzo często. :)

No więc lecimy. Zobacz, jakie książki o urodzie wybrałam i czego się z nich dowiesz. Czas przedwiosenny jak najbardziej sprzyjający i warto te tematy poznać nieco lepiej


Red Lipstic Monster Tajniki makijażu - Ewa Grzelakowska-Kostoglu


Czy trzeba komuś przedstawiać Red Lipstic Monster? Chyba nie. To, co robi na swoim kanale YouTube, niezmiernie mnie zachwyca i nie dziwi też fakt, że jej książka to prawdziwy hit. Nie umiesz się malować? Nic nie szkodzi. Za niecałe 40 zł (bo tyle kosztuje książka), dasz radę się nauczyć. Dowiesz się wszystkiego o wyborze kosmetyków, konturowaniu twarzy i robieniu kresek.


 Szczęśliwa skóra - Adina Grigore


Problem z wypryskami, zaczerwienieniami czy suchością? Są na to sposoby. Adina Grigore w swojej książce "Szczęśliwa skóra" przekazuje praktyczne porady na temat dbania o cerę i podaje sposoby, dzięki którym można się pozbyć niedoskonałości i wszelkich skórnych problemów. To nie będzie poradnik na temat wybierania kremów, tylko takiego holistycznego podejścia do swojej skóry i uczynienia jej dosłownie szczęśliwą. A jak szczęśliwą, to wiadomo, że i piękną.




50 mitów o urodzie - Zubcowa Jana, Orasmae-Mader Tijana

Uwielbiam obalanie mitów. Wiele z nich funkcjonuje w naszym życiu na prawach faktu i naprawdę warto się z nimi rozprawiać. Z tymi urodowymi oczywiście też, więc nic dziwnego, że mój blog o książkach często traktuje takie dość trudne zagadnienia. Z książki "50 mitów o urodzie" dowiesz się, jak naprawdę powinna wyglądać pielęgnacja, co robisz tylko dlatego, że ktoś Ci wmówił, że tak należy oraz nauczysz się rzetelnie oceniać jakość kosmetyków.




 Bądź piękna. Sztuka ekscentrycznego glamour - Ditta von Teese

Dita to ikona stylu. Jej niezmieniający się od lat wygląd jest nie tylko wizytówką, ale jednym z najbardziej charakterystycznych wizerunków świata show-biznesu. Dita wie, jak kreować się na wampa. Mimo że ciągle wygląda tam samo, to ten wygląd jest tak dobry, tak ciekawy i tak dopracowany, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Chcesz dowiedzieć się, jakie są jej sekrety? Po prostu przeczytaj.




Jak dbać o włosy? - Anna Kołomycew

Bloga Anny Kołomycew (Anwen) czytam już od jakichś 3 lat, chociaż nie stosuje się dokładnie do zaleceń, bo... po prostu jestem leniwa i mi się nie chce. :) Niemniej jednak przetestowałam wiele jej patentów odnośnie dbania o włosy i muszę przyznać, że są świetne. No oprócz jednego niewypału, którym było laminowanie włosów żelatyną (takiego rabarbaru trafionego piorunem jeszcze nigdy wcześniej ani nigdy później nie widziałam). Dlaczego polecam Ci tę książkę? Bo dowiesz się z niej jak dbać o włosy stosunkowo tanim kosztem, a nie kupując odżywkę za pińcet złotych...




Zielone kosmetyki - Gabriela Nedoma

Propozycja dla fanek naturalnej pielęgnacji - książka o urodzie na zielono i to zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Ten poradnik pokaże Ci, jak dbać o siebie wykorzystując dobra matki natury. Co robić, żeby poprawić swój wygląd, ale jednocześnie nie zbankrutować. Zielone kosmetyki to mnóstwo przepisów na naturalną pielęgnację skóry, włosów, zębów i paznokci. To super alternatywą dla wszystkiego, co chemiczne i testowane na zwierzętach.




Odmładzanie twarzy. Rewolucyjna metoda cofania wieku skóry - Natalia Osminina

Teraz coś dla Pań (i Panów także, a jakże), którzy drżą na myśl o zmarszczkach. Z tej książki dowiesz się, że to nie sama skóra odpowiedzialna jest za powstawanie zmarszczek, ale przede wszystkim mięśnie, które znajdują się pod nią. Jednocześnie też nauczysz się nad nimi panować i wykorzystywać na swoją korzyść. Dzięki odpowiednim masażom nie tylko zatrzymasz proces starzenia się skóry, ale też w pewnym zakresie cofniesz zmiany, które już się dokonały.

Jeżeli interesuje Cię tematyka masowania i ćwiczeń twarzy, zerknij też tutaj - Ucieczka od zmarszczek i tutaj - Gimnastyka twarzy.

Mam nadzieję, że mi wybaczysz, że pominęłam wszystkie perfekcyjne panie domu i tym podobne. O nich może innym razem. :)

Znasz książki godne polecenia, które traktują o tematyce urodowej? Podziel się tytułami w komentarzu.

poniedziałek, 13 marca 2017

6 powodów, dla których warto polubić poniedziałki

Zaraz pokaże Ci 6 powodów, dla których warto polubić poniedziałki. Ciągle słyszę "nie lubię poniedziałku" i coś się we mnie gotuje. Jak to? Przecież to taki fajny dzień, prawda? Dobra, chociaż udawaj przez chwilę, że go lubisz. Zrób to na 3 minuty. Mówię Ci, że poniedziałki wcale nie są takie złe. Nie bądź frustrat, nie narzekaj.


Jak polubić poniedziałek?

 

1. Wolno Ci wyglądać jak zombie


Możesz wyglądać jak wymiętolona skarpetka, przejechana walcem żaba i zombie w jednym i nikt nie powie Ci złego słowa. No przecież był weekend. Widocznie pobalowałeś i trzeba Ci teraz zazdrościć. W poniedziałek ludzie przychylniej patrzą na Twoje wory pod oczami i powłóczysty chód, no bo przecież wyglądają tak samo. Tego dnia nie trzeba być idealnym.

2. W poniedziałek kawa smakuje lepiej


Wstajesz. Sorry - zwlekasz się z łóżka. Nie no może inaczej - dźwigasz swoje zwłoki z posłania i myślisz, że może lepiej byłoby palnąć sobie w łeb, a tu nagle kawa. Ten pierwszy łyk, ten smak. Ona nigdy nie smakuje lepiej niż w poniedziałek.

3. Nowy tydzień - nowe życie


Poniedziałek jest jak pierwszy dzień miesiąca. Jak Nowy Rok, jak pierwszy dzień nowego związku i... chciałam napisać, że jak pierwszy dzień w nowej pracy, ale to by mi akurat nie pykło. :) W każdym razie to początek, taki świeży powiew i można zacząć wszystko od nowa. Nowy dzień, nowy tydzień, nowe życie. Poniedziałek to idealny dzień na zmiany. Może czas na wiosenną dietę kochanie?

4. Nie masz już wczorajszego kaca


Pomyśl tylko - jest poniedziałek i dzięki Bogu, że nie masz już w ustach takiego kapcia jak wczoraj. Już samo to powinno na Ciebie działać jak pucha Red bulla.

5. Coraz bliżej do weekendu


Sobota jest super, ale gdzieś z tyłu głowy masz to przeświadczenie, że jeszcze tylko jeden dzień i poniedziałek. W niedzielę napięcie sięga zenitu, bo jeszcze tylko kilka godzin i budzik, a w poniedziałek? Paaanie, teraz to już odliczasz tylko do weekendu. Wtorek strzeli jak z bicza, środa jak zwykle Ci się gdzieś zagubi, więc czwartek będzie miłym zaskoczeniem, a potem już tylko piątek i od nowa.

6. Masz tyle powodów do plotek


Baśka spiła się w sobotę na imprezie. Jadźce spod szóstki wiatr zwiał majtki z balkonu, a Janusz rozkraczył się swoim golfem przed barem w niedzielę po kościele. Ileż to można telefonów wykonać, ile godzin w pracy przepierdzielić, żeby to wszystko obgadać! I Ty masz czelność powiedzieć, że nie lubisz poniedziałków?

Kochaj je. Kochaj poniedziałki, bo one Cię nigdy nie opuszczą...

sobota, 11 marca 2017

Blog o książkach - dlaczego zaczęłam go prowadzić?

Chcesz wiedzieć, jak powstał mój blog o książkach? Na pierwsze urodziny dziecka organizowało się kiedyś pewną zabawę: stawiano przed maluchem różne przedmioty i od tego, co dziecko wybrało, miał zależeć jego późniejszy los. Podobno z okazji moich pierwszych urodzin położono przede mną kluczyki, kieliszek, długopis, łyżkę i coś tam jeszcze. Wybrałam długopis.


Goście zgromadzeni na roczku zawyrokowali - będzie pisać. I nie mylili się. Piszę. Pisanie wypełnia mi całe życie. Moja praca jest integralnie związana z pisaniem i tworzeniem, a dodatkowo robię to jeszcze w ramach hobby. Układ idealny. W którymś momencie swojej drogi postanowiłam jednak, że dodatkowo założę blog o książkach.

Temat na ten wpis przyszedł mi do głowy dlatego, że dziś akurat roczek mojej chrześnicy i z niecierpliwością czekam wieczora i tego, co moja chrześnica wybierze.

Jak powstał blog książkowy Literutopia.pl?


To było kilka lat temu. Miałam za sobą już swój pierwszy literacki debiut w postaci książki fantasty (oczywiście pisanej "do szuflady") i paru opowiadań. Podobało mi się to. Od zawsze coś tam skrobałam. Wierszyki, przemówienia do szkoły, jakieś krótkie opowiadania. Nigdy nie brakowało mi pomysłów, a pisanie przychodziło jakoś tak naturalnie.

Na początku mojej zawodowej drogi doszłam do wniosku, że trzeba szlifować warsztat i w sumie fajnie byłoby założyć bloga. Tylko że pojawiło się pytanie, o czym tu pisać? Ktoś podpowiedział mi: pisz o tym, co najbardziej lubisz. Zastanowiłam się chwilę - hmmm, co jak najbardziej lubię? Książki! No jasne, będę pisać o książkach. Założę bloga książkowego i opiszę każdą przeczytaną książkę.

Dobrze się mówi, trudniej się robi...


Początki mojego bloga o książkach

Był rok 2012. Miałam już wizję tego, jak powinien wyglądać mój blog. Wiesz, to były czasy, kiedy nikt nie znał responsywnych stron, a większość blogów wyglądała jak takie miniaturowe cyrki - wszędzie świecidełka, wata cukrowa, serduszka i migające kursory. Kiedy przypomnę sobie pierwszą wizualną odsłonę mojego bloga, to ciarki przechodzą mi po plecach. To było straszne. Miał być poważny blog o książkach, a wyszła jakaś karykatura w takim niebieskim wdzianku. Wszystko się rozjeżdżało, w ogóle tego nie ogarniałam. Po każdej poprawce było gorzej.

Nie zliczę już, ile razy zmieniałam wygląd swojego bloga. Minimum kilkanaście ale już nie sam design był problemem. Okazało się, że blogowanie o książkach jest większym wyzwaniem, niż mogłoby się wydawać. Wiesz, ja to sobie tłumaczę tak;

Blogerka modowa kupuje kieckę

- zakłada,
- robi zdjęcia,
- obrabia zdjęcia,
- publikuje zdjęcia,
- jest fejm,

 a taka biedna blogerka książkowa zaczyna czytać książkę w poniedziałek:

- kontynuuje we wtorek,
- później trochę w środę,
- następnym razem w sobotę, bo wcześniej nie było czasu,
- jak dobrze pójdzie, to kończy w niedzielę,
- w poniedziałek dochodzi do wniosku, że pasowałoby teraz coś napisać,
- zaczyna pisać we wtorek,
- w środę dochodzi do wniosku, że jeszcze trzeba zdjęcia książce zrobić,
- robi zdjęcia, pisze i publikuje w środę (przy dobrych wiatrach).

Nie jest tak różowo, prawda?

Zawsze podziwiałam (i podziwiam zresztą nadal) blogi książkowe, na których recenzje pojawiają się nawet kilka razy w tygodniu. Jak Ci ludzie to robią? Żyją w jakiejś innej strefie czasowej?

Praca zawodowa zabiera mi ogromną ilość czasu. Poświęcam pracy czasami nawet kilkanaście godzin dziennie i przez to automatycznie czytam mniej książek.

Ale wróćmy do tematu. No więc kiedy zasiadłam do pisania, przyszło mi do głowy, że muszę zacząć od podstaw. I naprawdę zaczęłam. :) Opisałam historię książki. Nieco nieudolnie, pewnie nawet z błędami, bo wiesz - początkująca blogerko-pisarko-redaktorka to ma prawo narobić baboli. To jest wręcz wskazane. Początki nie były proste. Pierwsze komentarze niezwykle mnie cieszyły, ale zdarzała się też krytyka. Wiadomo - każdy ma inny gust i opinię na dany temat. Trzeba było to jakoś zrozumieć i robić swoje.

Z czasem zaczęły się pojawiać propozycje od wydawnictw i autorów książek i jest ich coraz więcej, ale niestety nie o każdej książce mogą napisać. Czas mnie ogranicza i jednocześnie też niektóre tematy nie są w ogóle w moim stylu.


Ten blog pochłonął do tej pory ogromną ilość mojego czasu. Często rezygnowałam dla niego z jakichś imprez, wyjść czy po prostu odpoczynku, ale nie żałuje. Codziennie odwiedza mnie tu minimum 1000 osób i co ciekawe najwięcej odsłon mają te teksty, które powstały na początku istnienia bloga. Znaczy się, że nie było wtedy wcale tak źle. :)

Z uwagi na to, że Literutopia.pl ma już kilka lat, postanowiłam tchnąć w bloga trochę życia: poszerzyć jego tematykę i przygotować kilka nowych serii. Nadal strasznie mnie to kręci. Mam nadzieję, że wyjdzie fajnie i że mi kibicujesz.

Masz bloga o książkach, będzie mi bardzo miło, jeżeli dasz znać, skąd pomysł na niego i jak wyglądały początki.

Ściskam, lofciam i tęsknię.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...