wtorek, 24 października 2017

Czy warto czytać książki motywacyjne?

Na temat motywacji powstało już bardzo wiele artykułów. W końcu nie brakuje ludzi, którzy chcą dowiedzieć się jak odnieść sukces i co może ich do tego przybliżyć. Na pewno może cieszyć to, że świadomość Polaków jest w tym aspekcie coraz większa. Co to oznacza?




Czy warto czytać książki motywacyjne?


Na temat motywacji powstało już bardzo wiele artykułów. W końcu nie brakuje ludzi, którzy chcą dowiedzieć się jak odnieść sukces i co może ich do tego przybliżyć. Na pewno może cieszyć to, że świadomość Polaków jest w tym aspekcie coraz większa. Co to oznacza? Trzeba podkreślić, że nasi rodacy coraz wyraźniej dostrzegają, że zaangażowanie na odpowiednim poziomie jest niezbędne, aby osiągać sukcesy w aspekcie prywatnym oraz zawodowym. Istnieje wiele różnych czynników, które pobudzają motywację i sprawiają, że ludziom po prostu chce się wykonać określone czynności, które zbliżą ich do zrealizowania konkretnego projektu. Dużo osób zastanawia się czy warto w tym celu czytać książki motywacyjne. Są osoby, które uważają, że jest to znakomite rozwiązanie. Nie brakuje jednak ludzi, którzy twierdzą, że zawarta tam wiedza nie jest im do niczego potrzebna. Jak jest w rzeczywistości? Czy warto czytać książki motywacyjne? A jak tak, to na jakie pozycje literackie trzeba zwrócić szczególną uwagę? O tym wszystkim przeczytacie w dzisiejszym wpisie.

Dlaczego warto czytać książki motywacyjne?


Nie brakuje osób, które kompletnie nie mają pojęcia jak się motywować do wykonywania konkretnych czynności w życiu prywatnym albo zawodowym. Tacy ludzie doskonale jednak wiedzą, że bez zaangażowania na odpowiednim poziomie bardzo trudno jest osiągać zamierzone cele. Trzeba wyraźnie podkreślić, że dobrej jakości książki motywacyjne na pewno mogą w tym pomóc. Oczywiście, na rynku znajduje się dużo tytułów, które nie zawierają nic odkrywczego. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Są jednak pozycje literackie, które cechują się naprawdę dużo merytoryką. Poświęcając czas na ich przeczytanie będzie Wam zdecydowanie łatwiej motywować się do realizowania konkretnych celów, które kiedyś przed sobą postawiliście.

Jakie książki motywacyjne wybrać?


Zastanawiacie się, jak więcej zarabiać? W takim razie powinniście przeczytać książkę "Zero to one. Notatki o start-upach czyli jak budować przyszłość". Peter Thiel i Blake Masters otworzą Wasze oczy na wiele spraw. Trzeba podkreślić, że w tej pozycji literackiej znajduje się wiele interesujących faktów na temat zakładania firmy. W naszym kraju nie brakuje ludzi, którzy chcą rozpocząć własną działalność gospodarczą. Z rozmaitych przyczyn nie udaje im się jednak odnieść sukcesu. Książka "Zero to one. Notatki o start-upach czyli jak budować przyszłość" to atem niezbędna pozycja literacka dla każdej osoby, która chce w końcu zrezygnować ze swojej dotychczasowej pracy i odnieść sukces prowadząc własną firmę.

Anthony Robbins to jeden z najsłynniejszych mówców motywacyjnych na całym świecie. Jego osoba to idealny przykład na to, że odpowiednia motywacja to klucz do sukcesu. Świetną książką jest "Obudź w sobie olbrzyma". Dowiecie się z niej, że tak naprawdę w każdym tkwi potencjał. Istotne jest to, aby zacząć wierzyć w siebie i kroczyć drogą, która zaprowadzi Was do dużych osiągnięć w sferze biznesowej oraz prywatnej. Nie ma wątpliwości, że Anthony Robbins odpowiednio zmotywuje Was do działania i sprawi, że błyskawicznie zabierzecie się do konkretnych rzeczy.

Z polskiego podwórka na pewno warto przeczytać książkę "Rusz Dupę" Jacka Wiśniowskiego. Autor w nieszablonowy sposób przekazuje swoje sposoby na motywację. Czytelnicy dowiadują się o rozmaitych technikach, które ułatwiają walkę z lenistwem, nie życzliwymi ludźmi czy strachem. Analizując książkę dowiecie się też co robić, aby przekonać samego siebie, że można osiągnąć konkretne sukcesy. Często bowiem dzieje się tak, że to my sami dla siebie jesteśmy najtrudniejszą barierą do pokonania.

Stephen Covey i jego "7 nawyków skutecznego działania" to kolejne "must read". Autor nie jest żadną przypadkową osobą w tej dziedzinie. Trzeba zaznaczyć, że ma na swoim koncie wiele bestsellerów na temat rozwoju osobistego oraz przywództwa. To człowiek, który jak mało kto potrafi błyskawicznie zmotywować się do konkretnego działania. Przekonajcie się o tym na własnej skórze.

piątek, 20 października 2017

Chcesz wiedzieć więcej o klasykach wzornictwa? Zajrzyj do tych książek o designie!

Rozwój historii designu i wzornictwa to niezwykle płodna dziedzina badań. Już samo pojęcie designu jest wyjątkowo szerokie i nie daje się łatwo sklasyfikować. Jednak chcąc zrozumieć obecne trendy czy przewidywać przyszłe prądy, nie można nie sięgnąć do historii wzornictwa. Warto więc sięgnąć po jedną z kilku znakomitych pozycji ukazujących tajniki wzornictwa, aby poznać klasyczne projekty i dzięki temu orientować się w najbardziej pożądanej estetyce.


Penny Spark, Design. Historia wzornictwa


To pozycja obowiązkowa, która pomaga stworzyć podbudowę terminologiczno-historyczną. Zrozumienie trendów w historii designu wpłynie na właściwe rozumienie wzornictwa i pozwoli właściwie interpretować otaczającą nas rzeczywistość. Penny Sparke zabiera nas w niesamowitą podróż po historii wzornictwa: od uprzemysłowienia zakładów produkcyjnych w XIX wieku, przez powstanie Bauhaus, poprzez trudy i ograniczenia czasów wojny, aż po najnowsze trendy we wzornictwie XXI wieku. Wszystko to ujęte jest w pięciu zgrabnych rozdziałach. Ta pozycja to 250 stron prawdziwej, rzetelnej historii designu, który ewoluował i zmieniał się wraz z ludźmi.

Charlotte i Peter Fiell, Design. Historia projektowania, czyli historia innowacji



Podobny tytuł, ale nieco odmienna tematyka - Charlotta i Pieter Fiellowie stworzyli ciekawą książkę, w której skupiają się na szczegółach. Ich pięćset-stronicowa monografia to przekrój największych zmian w historii projektowania i wynalazków. Autorzy opowiadają w swojej książce nie tylko o ewolucji przedmiotów w kwestii ich wyglądu i funkcji, ale także o zmianach cywilizacyjnych czy kulturowych od prehistorii aż po czasy współczesne.

Przemek Dębowski, Jacek Mrowczyk, Widzieć/Wiedzieć. Wybór najważniejszych tekstów o dizajnie



Jedna z najbardziej wartościowych, ale i najtrudniejszych książek nie tylko o historii dizajnu. Jest to zbiór 45 tekstów pod redakcją Przemka Dębowskiego i Jacka Mrowczyka, które w swoisty sposób zbierają i prezentują tendencje występujące w designie na przestrzeni lat. Jest to wyjątkowa pozycja dla wszystkich, którzy chcą swoją zabawę w projektowanie i aranżowanie przekuć na coś poważniejszego. Prawdziwa biblia każdego designera.

Wzornictwo i design to niezwykle płodne i trudne dziedziny życia artystycznego. Jednak ich intertekstualność i przenikanie się z innymi dziedzinami życia sprawia, że jest to niebywale ciekawy obszar badań. Każdy, kto chciałby zgłębić tajniki projektowania i aranżacji, musi zdać sobie sprawę z korzeni i wpływów, jakie odcisnęły swoje piętno na dzisiejszym wzornictwie. Tak szeroko pojmowany dizajn może stać się podstawą do dalszych działań. Istnieje mnóstwo pozycji, które w sposób doskonały ukazują wyjątkowość zjawiska i wyjaśniają wszelkie zawiłości. Przedstawione powyżej książki to tylko kropla w morzu, ale za to kropla niezwykle istotna.

sobota, 2 września 2017

Książki, które warto przeczytać - o dietach i odchudzaniu

Od roku obiecujesz sobie, że schudniesz? Walczysz z pączkowym nałogiem, a on jak na złość wygrywa? Może potrzebujesz trochę wsparcia? Zobacz książki warte przeczytania z tematyki odchudzania i różnego rodzaju diet. Wybrałam książki, które warto przeczytać, ale to Ty musisz podjąć decyzję, czy skorzystasz z wiedzy w nich zawartej.

Książki warte przeczytania - diety i odchudzanie


„Alkaliczne gotowanie” – Beata Sokołowska, Edyta Skorupska

Niestety większość z nas ma zbyt zakwaszony organizm, a to przekłada się nie tylko na gorsze samopoczucie, ale też na ogromne problemy zdrowotne, nie wyłączając nadwagi. Dieta alkaliczna stanowi natomiast doskonałą alternatywę - jest lekka, odkwasza i dosłownie rozjaśnia umysł.


„Dieta z niskim indeksem glikemicznym” - Ola Lauritzson, Ulrika Davidsson



Nie od dziś wiadomo, że to nie tyle kalorie, co indeks glikemiczny, przesądza o tym, czy nabieramy tkankę tłuszczową, czy nie. Im niższy IG mają produkty, które jesz, tym łatwiej jest Ci utrzymać właściwą wagę. "Dieta z niskim indeksem glikemicznym" to książka warta przeczytania przede wszystkim wtedy, kiedy cierpisz na problemy z poziomem insuliny.


„Kuchnia polska dla diabetyków” - Dorota Drozd



Cukrzyca nie musi Ci odbierać radości z jedzenia, pod warunkiem, że dowiesz się, czego jeść nie należy i jak przygotowywać to, co jeść wolno. Zdziwisz się, jak wiele możliwości oferuje w tym zakresie nasza rodzima kuchnia.


„Jak schudnąć po 40?” - Agnieszka Mielczarek




Ten magiczny próg oceniany jest przez większość kobiet jako: teraz to ja już nie schudnę. Owszem, można zasłaniać się hormonami, trudnym stylem życia, brakiem czasu i sił, ale po czterdziestce naprawdę da się schudnąć. Trzeba tylko chcieć.


„Paleo po polsku” - Dawid Białowąs



Przyszło Ci kiedyś do głowy, żeby zacząć się odżywiać jak jaskiniowiec? Jeść surowe potrawy, czuć radość z jedzenia, a przy tym poprawić swoje zdrowie. Brzmi jak mrzonka? No cóż, przekonaj się i spróbuj. Dieta paleo to hit ostatnich lat. Tak wiele osób nie może się mylić.


„Dieta odkwaszająca organizm” - Jurgen Vormann, Karola Wiedemann
 


Znowu zahaczamy o kwestie kwasowości i alkaliczności produktów spożywczych. Jak myślisz, co zakwasza organizm bardziej - pizza czy cytryna? Jeżeli wybrałeś cytrynę, to Hustom mamy problem. Większość z nas całkowicie mylnie interpretuje większość produktów a stąd już tylko krok do problemów.


„Dieta przyspieszająca metabolizm.Jedz więcej i chudnij szybciej.” - Haylie Pomroy, Eve Adamson



To jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Narzekamy na wolny metabolizm. Niby jemy mało, a mimo to oponka na brzuchu rośnie. Niby jesteśmy na diecie, a mimo to waga pokazuje nam coraz więcej. Czas przyspieszyć metabolizm. Wprowadź organizm w stan mega wydajnego spalania energii a przestaniesz się żywić ogórkami.


„Dieta Dr Budwig” - Raymond Hilu



Przewlekłe schorzenia? Choroby nowotworowe? Notoryczne bóle? Jeszcze jakiś czas temu nie uwierzylibyśmy, że da się to wyleczyć. Dziś nie mamy wyjścia - musimy uwierzyć, a wszystko przez rewelacyjne efekty, jakie miliony ludzi na świecie uzyskało dzięki diecie dr Budwig. Cała dieta opiera się na dwóch najważniejszych składnikach. Nie zgadniesz nawet, jak banalnych i tanich.


„Dieta garstkowa. 140 przepisów na zdrowie” - Anna Lewitt


Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka - kaloria do kalorii i nie mieścisz się w żadnej kategorii. Wiesz, niby sklepów dla puszystych jest teraz od groma, ale czy Ty naprawdę musisz tam kupować? Czasami lepiej jest zrobić się nieco lżejszym. Mało tego, spokojnie możesz wykorzystać do tego "garstki".


„Kuchnia Fit” – Konrad Gaca



Wszystko, co sygnowane nazwiskiem Gaca, jest niemal nie do zakwestionowania. Prezentowana książka stała się hitem już w czasie przedsprzedaży, a spektakularne metamorfozy podopiecznych Konrada Gacy udowadniają, że jego system naprawdę działa.


„Dieta 8-godzinna” - David Zinczenko, Peter Moore



Odchudzanie w 8 godzin dziennie, a później laba? No cóż, okazuje się, że to jest możliwe.  Dzięki systemowi opisanemu w książce możesz schudnąć nawet do 5 kg tygodniowo. W skali miesiąca daje to aż 20 kg! Czy to zdrowo? Na pewno zdrowiej niż z tymi dodatkowymi kilogramami.


„Dieta na płaski brzuch” – David Zinczenko




Zmorą większości osób przy tuszy jest brzuch. Niby nogi szczupłe, niby ramiona fajne, ale ten nieszczęsny brzuch wygląda jak ciąża. Jak go odchudzić? Musisz podkręcić metabolizm i nauczyć się gotować w taki sposób, żeby czuć sytość, a jednocześnie spalać pokłady tkanki tłuszczowej.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Egzorcysta - najlepszy książkowy horror tego roku!

Ci, którzy nigdy nie mieli odwagi obejrzeć kultowego „Egzorcysty” z pewnością ucieszą się na wieść, że oto ukazała się książka. To nowy przekład, poszerzona wersja i jeszcze bardziej wciągająca pozycja. Nic zatem dziwnego, że mówi się o niej jako o najlepszym, książkowym horrorze tego roku. Dlaczego warto sięgnąć po „Egzorcystę” w wersji do czytania? Postanowiliśmy to sprawdzić!



Egzorcysta – horror wszech czasów!


Na podstawie powieści Williama Petera Blatty powstał kultowy film, który został nagrodzony dwoma Oscarami. Podobno podczas pierwszej projekcji filmu wiele osób ze strachu zemdlało. Nic zatem dziwnego, że film przeszedł do historii i doskonale znają go nawet ci, którzy go nie widzieli. – Podobnie rzecz ma się z książką, która oddaje klimat opisanego przez autora świata. Pierwsze jej wydanie miało miejsce w 1971 roku. Od tego czasu cieszy się ona niesłabnącą popularnością.

Co ciekawe – sięgają po nie kolejne pokolenia czytelników, dla których jest ona książką kultową, rekomendowaną przez wiele osób. Dodać jeszcze należy, że w „Egzorcyście” zaczytują się również osoby, które widziały film. – przekonuje przedstawiciel księgarni internetowej i wydawnictwa vesper.pl, odpowiedzialnego za nowe wydanie książki "Egzorcysta".

Egzorcysta – fabuła, która przeszła do historii


O czym jest Egzorcysta? Tak naprawdę fabuła wytrawnych znawców horrorów nikogo nie powinna zaskoczyć. A jednak. Książka jest poszukiwana na rynku wydawniczym. – To opowieść o dwunastoletniej dziewczynce, która podczas z pozoru niewinnej zabawy tabliczką spirytualistyczną nawiązuje kontakt z Kapitanem Howdy, a w jej otoczeniu dochodzi do dziwnych zjawisk. Szybko okazuje się, że dziewczynka została opętana i do akcji wchodzi tytułowy egzorcysta. Autor niezwykle szczegółowo i wymownie opisał odprawiane egzorcyzmy – przypuszczalnie również dlatego książka jest tak popularna. – dodaje nasz ekspert (vesper.pl)


Dobra książka to taka, która nawet kilkadziesiąt lat po swojej premierze jest popularna i wznawiana. Tak na pewno jest z „Egzorcystą” Williama Petera Blatty – pozycją, która zawojowała rynek wydawniczy na początku lat 70-tych XX wieku i od tego czasu nie schodzi z list przebojów.

piątek, 28 lipca 2017

Studia podyplomowe dla absolwentów polonistyki

Jeszcze kilkanaście lat temu większość posiadaczy dyplomów potwierdzających ukończenie filologii polskiej pracowała w szkołach lub zostawała na uczelni i decydowała się na karierę naukową. Wzrost liczby osób legitymujących się wyższym wykształceniem i duża konkurencja na rynku pracy spowodowały, że poloniści muszą szukać zatrudnienia także w innych branżach. Jednym ze sposobów, którzy może im to ułatwić są studia podyplomowe.


Glottodydaktyka polonistyczna


W Polsce z roku na rok mieszka coraz więcej obcokrajowców, a po latach emigracji do kraju wraca też sporo osób, dla dzieci których język polski nie jest pierwszym. Nie dziwi więc, że coraz większą popularnością cieszą się szkoły i kursy, które skupiają się na nauczaniu języka polskiego jako obcego. Ich naturalnymi wykładowcami są poloniści. Niestety, sam dyplom ukończenia filologii polskiej nie wystarczy. Konieczne są jeszcze studia podyplomowe z glottodydaktyki polonistycznej. W trakcie 2-semestralnej nauki każdy student dowie się jakimi metodami nauczać gramatyki języka polskiego oraz jak zapoznawać obcokrajowców z zagadnieniami takimi jak koniugacja czy deklinacja.

Social media i e-marketing


Wielu dyrektorów agencji marketingowych lub reklamowych uważa, że poloniści świetnie radzą sobie na stanowiskach związanych z coraz prężniej rozwijającym się marketingiem internetowym i mediami społecznościowymi. Świetnie poruszasz się po internecie? A może czujesz, że mógłbyś sobie poradzić z prowadzeniem profilu na Facebooku znanej marki? Z myślą o takich osobach powstały studia podyplomowe na kierunku social media i e-marketing, na które można się zapisać tutaj. W programie tej „podyplomówki” znajdują się tak ciekawe zagadnienia jak aktualne trendy w komunikacji e-marketingowej, content design, storytelling, SEO, Google AdWords, budowa stron internetowych oraz współpraca z blogerami i influencerami. Absolwenci studiów podyplomowych na takim kierunku z powodzeniem mogą szukać pracy jako community manager, account manager czy młodszy pozycjoner.

Public relations


Te studia podyplomowe adresowane są przede wszystkim do absolwentów filologii polskiej. Powód? Poloniści sprawdzają się w przygotowywaniu i pisaniu komunikatów do mediów oraz w rolach rzeczników prasowych i spin doctorów. Studia skupiają się na takich dziedzinach jak metody public relations, lobbing, relacje z mediami, zarządzanie kryzysowe oraz marketing polityczny. Po ich ukończeniu można pracować nie tylko jako specjalista od kontaktu z mediami, ale też jako osoba zajmująca się organizowaniem eventów, pracownik działów promocji instytucji publicznych oraz prywatnych przedsiębiorstw.

sobota, 8 lipca 2017

Przebudzenie ziemi: Powstania – Michał Podbielski | Recenzja książki

Polska fantastyka sobie radzi.

Przebudzenie ziemi: Powstania to druga część pierwszego tomu powieści Michała Podbielskiego. Książka z gatunku fantastyki jest naprawdę długa, ale ciekawa i przez całe ponad 700 stron nie ma momentu, w którym czytelnik narzekałby na brak wrażeń.


Wojny żywiołów. Przebudzenie ziemi: Powstania

Wydawnictwo: Żywioły
Stron: 728


Zaczyna się walka o Naczynie. Nie takie zwykłe naczynie, lecz takie, dzięki któremu życie ludów Kontynentu Prerii może ulec zmianie. Czy się to uda? Czy Wysokie Stepy zostaną wyrwane z rąk Imperium Koralu? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Kto z kim będzie walczył i kto wygra?

Skomplikowane wątki przeplatają się ze sobą, a na końcu nic nie okazuje się takie, jakie myśleliśmy, że jest. Momenty spokoju burzy nagła akcja, która wyrywa czytelnika z chwilowego rozluźnienia i to jest tutaj właśnie fajne. Książka nie jest prowadzona jednostajnie, że: cały czas akcja albo cały czas spokój, tylko dynamicznie – raz akcja, raz chwila rozluźnienia.

Co mi się podobało?


Najbardziej porywające są tajemnice, zdrady, niesnaski i spiski. Ich skrzętne przemyślenie sprawia, że całość się gmatwa i rozszyfrowanie biegu dalszych zdarzeń jest trudniejsze. To sprawia też, że tak fantastyczne historie nabierają nieco więcej realizmu. Okazuje się bowiem, że postaci, mimo że wymyślone, odzwierciedlają doskonale ludzką naturę z jej wszystkimi wadami i zaletami.

Czekając na ofiarę, kat przyjrzał się swojej robocie. Torturowany przedstawił się jako Tito, co pewnie było prawdą, bo pod koniec krzyczał, co mu tylko przyszło do głowy i raczej nie miał czasu na zmyślanie. Obecnie oprawca patrzył już na jego szczątki. Pechowcowi nie pozostał żaden z palców rąk czy nóg. Nie miał także nosa, uszu ani genitaliów.
Mocne, nie?

Przeważającą część książki stanowią dialogi. Mniej jest tutaj opisów, ale dialogi są na tyle szczegółowe, że zastępują nam te opisy i obrazują dokładnie całą sytuację. Historia jest naprawdę ciekawa i stwierdzam to, nawet biorąc pod uwagę fakt, że powoli zaczynam wyrastać z fantastyki i w tej tematyce jakoś trudno jest mnie czymś zaskoczyć. Tutaj się udało, bo chociaż do przeczytania książki zbierałam się bardzo długo, to gdy już zaczęłam, poszła jak z płatka.

Trudno jest charakteryzować tę książkę, dlatego że jest bardzo rozbudowana, ogrom w niej bohaterów, a dodatkowo jest to druga część. W każdym razie Wojny żywiołów, Przebudzenie ziemi: Powstania to pozycja, z którą warto się zapoznać, jeżeli ciekawią Cię proroctwa, magia i bóstwa przyrody.


Musisz jednak cały czas pamiętać, że Powstania to druga część Przebudzenia ziemi i nie ma sensu zaczynać czytania Podbielskiego od tej książki. Konieczne jest najpierw przeczytać część I - Udręczeni. Pierwsza część zawiera rozdziały od 1 do 10, natomiast w drugiej mamy rozdziały od 11 do 20.

Powiem szczerze, że zawsze zastanowiło mnie, jak autorzy tak rozbudowanych serii i fabuł dają radę „połapać się” w tym wszystkimi, ale jakoś widać się to dzieje. Gdybyś Ty jednak miał z tym choćby najmniejszy problem, to już na początku książki dostaniesz małą ściągawkę, a w niej:

  • Mapę Imperium Koralu
  • Mapę Kontynentu Prerii
  • Dokładny spis postaci – a tych jest cała masa

To co? Gotowy na kawał niezłego fantasy? Moim zdaniem książka jest w sam raz na plażę albo na taki leniwy weekend na Mazurach.

środa, 28 czerwca 2017

Książki, Magazyn do czytania nr 2/2017 i nr specjalny 1/2017 Wydanie na lato

Agora (wydawca Gazety Wyborczej) trafia w gusta czytelników książek. Wydaje "Książki. Magazyn do czytania" i... dobrze mu to wychodzi. U mnie są już dwa ostatnie numery, a Ty? Masz już? Jeżeli nie, to zobacz, dlaczego warto mieć.


Książki. Magazyn do czytania



W numerze 2 przeczytasz m.in.:


  • Co nieco o twórczości Remigiusza Mroza (a jakże).
  • Wywiad z Jakubem Żulczykiem (tym od Wzgórza Psów).
  • O antysemityzmie Kornela Makuszyńskiego.
  • Trochę o gender.
  • O tym, dlaczego musimy spać.
  • O Ani z zielonego wzgórza z serialu Netflixa.

A dodatkowo sprawdzisz też kalendarz kulturalny i jeżeli to nadal będzie mało, to rozwiążesz sobie krzyżówkę. :)


W Wydaniu na lato czeka na Ciebie:


  • Lem jakiego nie znasz.
  • Artykuł o polskiej wybitnej himalaistce Wandzie Rutkiewicz (znam historię Wandy i polecam).
  • Obraz seks edukacji od 1987 roku do dziś.
  • Zestawienie scenach erotycznych z literatury XX wieku.
  • Ciekawy tekst o kanibalizmie - tym literackim i prawdziwym
  • Klucz do sekretów drzew.
Plus oczywiście kulturalny kalendarz literacki i mnóstwo propozycji książek wartych przeczytania.


Artykuły nie opisują samych książek. Opisują konkretne zagadnienia i prezentują nowości wydawnicze z danej tematyki. To świetny sposób prezentacji tematu. Nie jest sucho i przewidywalnie, ale ciekawie, nietypowo i przede wszystkim z humorem.

Moim zdaniem "Książki. Magazyn do czytania" to coś, czego nam na tym literackim rynku do tej pory brakowało. Zresztą, co ja Ci tu będę pisać - sięgnij i oceń samodzielnie a ja idę poczytać. ;)

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Popkulturowi ojcowie - na plus czy na minus?

Motyw relacji ojca z synem pojawia się w popkulturze od dawna, może nawet od bardzo dawna. Często  stosunki ciężkie, nierzadko wrogie, ale też pozytywne. Z okazji zbliżającego się Dnia Ojca, chcielibyśmy spojrzeć na tę zaszczytną funkcję przez pryzmat  przykładów ojców w popkulturze.



1. Darth Vader – seria „Gwiezdne Wojny”


Chyba nie ma bardziej oczywistego przykładu popkulturowego ojca niż uwięziony w czarnym, ikonicznym kostiumie lord o świszczącym oddechu. Kojarzy go praktycznie każdy, niekoniecznie fan sagi „Gwiezdne Wojny”. Peleryna, czerwony miecz świetlny, brak emocji i umiejętność duszenia na odległość to również jego znaki rozpoznawcze.

Na plus: Ostatecznie ratuje galaktykę i swojego syna oddając za niego życie.
Na minus: Chęć panowania nad galaktyką, kłótnia z byłym szefem i żoną, doprowadziły do tego, że jego dwójka dzieci musiała mieć przybranych rodziców i zostały wychowane oddzielnie.

 2. Jango Fett – seria „Gwiezdne Wojny: Atak Klonów”


Jeden z najlepszych łowców nagród w galaktyce, podobnie jak Darth Vader, ma charakterystyczny hełm, ale w przeciwieństwie do mrocznego lorda, jest zwinny i strzela z pistoletu niczym rewolwerowiec. Ma też plecak odrzutowy, a geny tak dobre, że stworzono na ich podstawie całą armię, która pokonała rycerzy Jedi i zapanowała nad galaktyką.

Na plus: Nauczył syna zawodu, co z powodzeniem w przyszłości obroniło go przed bezrobociem.
Na minus: Dosłownie „stracił głowę” dla swojej pracy. Pracoholizm pozbawił syna normalnego dzieciństwa.


3. Han Solo – „seria „Gwiezdne Wojny”

Drań, łotr, łajdak, ale też jeden bohaterów wojny o wolność w galaktyce. Zięć Dartha Vadera, z którym nigdy nie miał dobrych relacji. Uparcie namawia syna do powrotu na ścieżkę jasnej strony mocy, ale tragicznie się myli i umiera.

Na plus: Jego statek kosmiczny, Sokół Milenium, pokazał, że przy odpowiednim dbaniu o pojazd może on służyć bardzo długo. Gdyby Han Solo był naszym mechanikiem to samochód z powodzeniem posłużyłoby i wnukom
Na minus: Wyjazdy z kumplem (Chewbacca) były dla niego ważniejsze niż relacje z żoną (Leia). Brzemię wychowania syna zrzucił na szwagra, który zaszył się na działce na odległej planecie.


4. Zeus - mitologia grecka

Ojciec, władca bogów i postać z dużą skłonnością do romansów. W momentach gniewu robi dosłownie „piorunujące wrażenie”, a jego syn, Hercules mógłby spokojnie startować w zawodach siłaczy lub walczyć w MMA.

Na plus: Z przekory syn został znanym herosem i bohaterem ludzi. Hercules pokazał też, że żadnej pracy się nie boi, a to ważne dla ojca, aby jego syn nie miał bogate doświadczenie zawodowe – 12 prac to dla Herculesa pikuś.
Na minus: Zeus to kobieciarz i pracoholik, a każdy jego kontakt z synem wywoływał złość macochy, Hery – „bo to zła kobieta była” jakby określił ją Bogusław Linda.


5. Bryan Mills – seria „Uprowadzona”


Mimo trudnych relacji z żoną i córką pokazał gotowy instruktaż rozmowy z córką nie tylko w razie porwania. Gdyby ojciec umiał przemówić tak to córki lub syna, gdy te chce dłużej zostać na imprezie: Nie wiem gdzie jesteś i z kim, ale znajdę Cię, a wtedy pożałujesz, że… 


Na plus: Doskonały do call center i przy okazji komandos, którego bałby się każdy chłopak, kto ma niecne zamiary wobec jego córki.
Na minus: Pechowiec. Choć jego życie osobiste nie jest porywające, to co chwila kogoś mu porywają.


6. Kyle Reese – „Terminator”


W tym przypadku „mieć czas dla dziecka” nabiera nowego znaczenia. Własny, dorosły syn wysyła młodszego od siebie swojego ojca w przeszłość, aby ten uratował matkę, która jeszcze go nie urodziła, a ojciec ma jej bronić przed złowrogą maszyną o twarzy Arnolda Schwarzeneggera. Ciężkie? Oczywiście, ale to pokazuje, że trzeba doceniać się ojca póki go mamy.   


Na plus: Swoją znajomość z synem mógł zacząć od wypicia piwa, bo ten miał już 18 lat w momencie jego poznania. 
Na minus: Swatanie własnych rodziców to dość niespotykane. Nikt nie chce wiedzieć co rodzice robią w sypialni.


7. EGO - "Strażnicy Galaktyki II"

Co zrobilibyście, gdyby Wasz ojciec był... całym światem? Dosłownie. Ego to żyjąca planeta, która (raczej który?) wybrał się na urlop na Ziemię. Bujał w obłokach i poznał tutejszą kobietę, z którą wdał się w romans (syndrom Zeusa?). Syn Ego, Peter Quinn, wolał zostać bohaterem niż potulnym synalkiem ojca z przerośniętym Ego. Peter przyprawił go o niemały ból głowy, (która znów dosłownie) została rozsadzona, a galaktyka raz jeszcze uratowana.


Na plus: Zły ojciec nie musi oznaczać złego dziecka. Każdy zasługuje na szansę.
Na minus: Wyobraźnie sobie umówienie się z dziewczyną na randkę na planecie, która jest Waszym ojcem. Nic by się nie ukryło. Czasem lepiej docenić to co mamy blisko niż szukać zbyt daleko.


A Ty co masz dla swojego ojca w dniu jego święta? Jeśli jeszcze nie wiesz, to może przyda Ci się podpowiedź...


Artykuł został napisany przy współpracy z firmą CEWE, jednym z największych laboratoriów fotograficznych w Polsce i producentem kreatywnych fotoprezentów.


Źródło zdjęć: Depositphoto, ThinkstockPhotos,

środa, 10 maja 2017

Menu świata Jacek Pałkiewicz | Recenzja ksiązki

Chcesz poznać świat złożony ze smaków? Zarówno tych pysznych, jak i tych, które gwarantują Ci odruch wymiotny? Co powiesz na smakowite korale z polnych myszy, skostniały język renifera albo soczyste robaki z czarnymi główkami. Poznaj Menu świata autorstwa Jacka Pałkiewicza i przekonaj się, że gust kulinarny to pojęcie względne.



Menu świata - Jacek Pałkiewicz

Wydawnictwo: Świat Książki
Stron: 320

Jacek Pałkiewicz jest znanym podróżnikiem i dziennikarzem. Zjeździł cały świat i spróbował chyba wszystkiego. Jego podróżnicze przygody kulinarne opisał w książce Menu świata. Według mnie fenomenalnie wydanej i... pięknie pachnącej! W książce mamy dużo zdjęć a zapach farby drukarskiej jest po prostu odurzający. Nie wiem jak Ty, ale ja wprost uwielbiam wąchać książki i przyznam szczerze, że tę kartowałam sobie przed nosem co kilka stron. Pachnie fenomenalnie. Poza tym jest też świetnie wydana, ale to w przypadku Świata Książki akurat standard.

Menu świata Jacka Pałkiewicza to według mnie takie 2 w 1. Książka zarówno przygodowa (że tak ją nazwę), ale też w jakiś sposób "kulinarna". Autor podzielił ją na kilka takich mini reportaży z wypraw do różnych zakątków świata, a w każdej historii przewija się motyw jedzenia.

- Jacku, a co to za zwierzątka? - pyta nagle Suan.
Mam jej powiedzieć? Teraz?
- E...chyba jakieś ptaszki...
Studentka pochłania je z radością, aż dochodzi do części, która jest tyłem "ptaszka". Nieruchomieje, dostrzega bowiem długi, mysi ogon owinięty starannie i przypieczony do patyka.

Pałkiewicz świetnie prowadzi tekst, nie stronie od dosadnych sformułowań i porównać, a także wykazuje się pewną dozą humoru. Książka Menu świata nie jest bynajmniej nudnym monologiem. Mamy w niej dialogi, opisy przyrody oraz mnóstwo ciekawostek, których znajomość pozwoli nam z pewnością zabłysnąć w towarzystwie.

Na mnie zrobił na przykład ogromne wrażenie fakt, że ranę, którą zrobimy sobie w dżungli można z powodzeniem "zaszyć" przy użyciu głów dużych mrówek. Przykładamy mrówczy łepek do rany i ukręcamy mrówce główkę. Rana zostanie zaszyta twardymi kleszczami i gotowe.


Autor przeniesie Cię zarówno na koło podbiegunowe, gdzie wraz z nim zakosztujesz mięsa renifera, jak i w inne, mniej lub bardziej znane miejsca. Możesz się zachwycić, zdziwić i zaszokować. Gwarantowana pełna paleta wrażeń. Mało tego - styl autora jest też na tyle fajny, że książkę się dosłownie "połyka". Ja rozłożyłam ją sobie na kilka wieczorów po dwa rozdziały na każdy. Smakowało mi.

Szczerze polecam Menu świata. Moim zdaniem jest to książka warta przeczytania. Szczególnie zadowoli tych, którzy są ciekawi świata. Którzy nie boją się nieco drastycznych opisów i chcą poznać gusta kulinarne ludzi, którym daleko do stosowania serwetek i wybrzydzania w marketach.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Pedant w kuchni - Julian Barnes

Mężczyzna wychowany w przekonaniu, że kuchnia należy do kobiet, uczy się gotować. Pedantycznie i z niewiarygodnym humorem. Oto Pedant w kuchni Juliana Barnesa - książka, która pokazuje, że "smak nie jest kwestią przypadku".


Pedant w kuchni - Julian Barnes

Wydawnictwo: Świat Książki
Stron: 184

Okładka książki, a raczej książeczki Pedant w kuchni podpowiadała mi, że będę miała do czynienia z niemalże poradnikiem idealnego pana domu. Wiesz, taka męska wersja Gośki Rozenek, a tu zonk. Biały talerz na okładce to taka zmyłka. W rzeczywistości chodzi o pedanterie w stosowaniu się do receptur kulinarnych.

Wyobraź sobie takiego chłopa, dajmy mu na imię Julian. Juliana karmiła mama i Julian miał zapowiedziane, że w kuchni to on nie ma czego szukać. Lata mijały i w końcu Julianowi przyszło do głowy, że może on by jednak spróbował. A co - najwyżej się nie uda. I zaczął, a jak to Julian, stwierdził, że jak coś robić, to porządnie. Krytycznym okiem patrzył na każdy przepis, na każdy efekt tego, co tworzył i jeszcze trzeba było przy tym wszystkim uważać, żeby czymś Juliana nie urazić.



Julian odnosił w kuchni sukcesy, ale zaliczał też porażki. Mimo to wiedział jedno - zawsze, ale to absolutnie zawsze trzeba się trzymać receptury. Nawet pomylenie kolejności składników może sprawić, że zaliczymy totalną wpadkę.

- Typowy cholerny przepis - powiedziałem ze współczuciem i zaleciłem, by zastosowała Zasadę Pedanta 15b. Mówi ona, że jeśli nie sprecyzowano ilości jakiegoś składnika, należy dodać dużo tego, co się lubi, trochę tego, za czym się mniej przepada, a w ogóle nie dodawać tego, co nam nie podchodzi.
To, co mi się w tej książce podoba, to nie tylko styl prowadzenia tekstu. To również samo wydanie. Świat Książki zawsze przykładał baczną uwagę do tego, jak wydaje swoje pozycje i tutaj też nie zapomniał o szczegółach. Książka Pedant w kuchni ma twardą oprawę i bardzo wygodnie się ją czyta z uwagi na to, że zastosowano dość dużą czcionkę i większą niż zazwyczaj, interlinię.


Autor opisuje swoje kulinarne zmagania w sposób dość specyficzny - jednocześnie z humorem, ale też poważnie, co tworzy bardzo ciekawą mieszankę. Czytając, próbowałam sobie przypomnieć swoje pierwsze kroki w kuchni, ale niestety się nie udało. Gotuję chyba od 12 roku życia i początków mieszania w garach absolutnie nie pamiętam.

Myślę jednak, że Pedant w kuchni byłyby doskonałym upominkiem dla faceta, który chciałby (albo musi) nauczyć się gotować. Żeby biedny nie myślał sobie, że od razu Kraków zbudowano. I żeby się nie poddawał, bo... nie liczy się ilość, a jakość.

środa, 12 kwietnia 2017

Jak oszczędzać czas? + książki o zarządzaniu czasem

Każdy z nas ma ni mniej, ni więcej, jak 24 godziny do dyspozycji w ciągu dnia. Musimy nauczyć się nimi właściwie dysponować, bo inaczej ciągle będzie dopadał nas syndrom "niedoczasu". Też masz z tym problem? Zobacz, jak oszczędzać czas. W bonusie mam też dla Ciebie książki o zarządzaniu czasem.


Wbrew pozorom właściwe dysponowanie czasem, nie jest wcale takie proste. W ciągu dnia robimy przecież wiele rzeczy, przez które gubimy cenne minuty, a nawet godziny. Co więc zrobić, żebyśmy mieli ich więcej? Jak oszczędzać czas i przy okazji nie zwariować?

Jak oszczędzać czas – 6 cennych wskazówek


1. Wieczorne przygotowania

Jeżeli rano zdarza Ci się nerwowo biegać po domu w poszukiwaniu zagubionych dokumentów, czy stać godzinę przed szafą i wybierać ubranie, ten punkt jest dla Ciebie. Odpowiednie dysponowanie czasem, to technika, której można się nauczyć. Przede wszystkim postaraj się przygotować wieczorem wszystko to, co będzie Ci potrzebne następnego dnia. Niech strój do pracy wisi już na wieszaku, a teczka będzie spakowana. To, co zrobisz dzień wcześniej, z pewnością ułatwi Ci przygotowanie do wyjścia o poranku.

„Czas to pieniądz. Jak oszczędzać czas i pieniądze” Marcin Pietraszek.




2. Nadprogramowe media w kąt

Ile to razy zdarzyło Ci się sprawdzać po kilka (a nawet kilkanaście) razy dziennie pocztę? Ile minut, a nawet godzin, spędzasz na oglądaniu seriali, które nic nie wnoszą do Twojego życia? Jeżeliby policzyć czas, który każdego dnia tracimy na tego typu rzeczy, okazałoby się, że moglibyśmy mieć nawet 2 godziny więcej do dyspozycji. Ustal sobie, że będziesz sprawdzać e-maile np. 2-3 razy dziennie, a portale społecznościowe odwiedzisz raz dziennie, powiedzmy na 15 minut. Tyle czasu wystarczy, żeby nadrobić zaległości, ale nie spowoduje, że doba będzie Ci się "topić" w rękach.

3. Weź kogoś do pomocy

Jeżeli praca wymaga od Ciebie sporego zaangażowania, a czas w ciągu dnia jest na tyle ograniczony, że nie możesz zająć się domem, to pomyśl o pomocy. Możesz zatrudnić kogoś do mycia okien albo ogólnego sprzątania raz czy dwa razy w tygodniu. Koszt nie będzie wysoki, biorąc pod uwagę fakt, że Ty wtedy możesz zarobić znacznie więcej. Może warto wykorzystać też wszystkie „przysługi”? Pilnowałaś dziecka koleżanki? Zapytaj, czy ona nie  mogłaby zanieść Twoich rzeczy do pralni. Jeżeli ma u Ciebie dług wdzięczności, nie odmówi, a Ty zaoszczędzisz czas.

„15 tajemnic zarządzania czasem” Kevin Kruse.



4. Planuj dzień

Planowanie to najlepszy sposób na to, żeby wykonać wszystko w terminie i uszczknąć jeszcze trochę czasu dla siebie. Zacznij prowadzić terminarz, w którym będziesz zapisywać wszelkie czynności i sprawy do załatwienia. Ustal godziny konkretnych prac, godziny odpoczynku oraz czas, który przeznaczasz na pracę zawodową. Wgląd w plan dnia, jaki dzięki temu zyskasz, pozwoli Ci odpowiednio dysponować czasem i być zawsze do przodu.

5. Zrezygnuj z rzeczy zbędnych

Czasami to, co robimy, absolutnie nie jest nam potrzebne. Marnujemy czas na zadania, bez których możemy się spokojnie obyć. Zdarzyło Ci się kiedyś prasować skarpetki? No i po co? Niektóre czynności pożerają Twój czas, a nie ma w nich większego sensu. Ogranicz te czynności, na których nie zyskujesz i te, w przypadku których zyski są nieadekwatne do ilości poświęconego czasu. Naprawdę wyjdzie Ci to na zdrowie.

Pierwszą odpowiedzią na pytanie, jak oszczędzać czas, jest zaprzestanie jego marnowania. W Twoim życiu z pewnością wiele jest takich czynności, których wcale nie musisz robić. Spójrz na swój dzień krytycznie, modyfikuj i testuj, a być może za jakiś czas staniesz się mistrzem planowania.

„Zarządzenie czasem” - Mike Clayton



 
6. Gotuj na zapas

Robisz flaczki? Super, ja też lubię, ale dlaczego tylko na jeden dzień? Przecież możesz ugotować dwa razy tyle, a drugą część zamrozić lub zawekować. Oszczędność czasu będzie ogromna. Jasne, że gotowanie na zapas nie zawsze jest dobrym pomysłem, ale niektóre dania naprawdę super smakują po rozmrożeniu. To m.in. stary sposób na dobry bigos, pierogi czy niektóre zupy. Kiedy najdzie Cię ochota, po prostu wyciągasz, rozmrażasz i voila!

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Blogi o książkach dla dzieci i młodzieży

Szukasz bloga z czytankami lub bajkami? Specjalnie na tę okazję stworzyłam spis, w którym znajdziesz na pewno jakiś interesujący blog o książkach dla dzieci. Zobacz, co czytają inne mamy i wybierz dla swojego malucha idealną lekturę.




Blogi o książkach dla dzieci


Jeżeli chcesz przejść do konkretnego bloga o książkach dla dzieci, po prostu skopiuj jego adres i wklej w nowym oknie lub nowej karcie przeglądarki.


mamaczyta.pl

Blog dwóch mam – Gosi i Marty. Panie przedstawiają nie tylko najlepsze książki dla dzieci, ale też różnego rodzaju gry.

czytajki.blogspot.com

Blog o książkach prowadzony przez mamę czwórki dzieci. Na stronie znajdziesz nie tylko książki, ale też kolorowanki i świerszczyki.


strefapsotnika.pl

Recenzje książek i zapowiedzi wydawnicze. Interesują Cię gry i książki warte przeczytania? Zajrzyj do Strefy Psotnika.

zabawkator.pl

Blog Zabawkator jest prowadzony przez autora bloga Książki Na Czacie. Znajdziesz tam konkretne kategorie wiekowe książek oraz kategorie cenowe, dzięki czemu łatwiej będzie Ci znaleźć coś odpowiedniego dla swojego dziecka.

czytamyrazem.pl

Żeby znaleźć recenzje książek dla dzieci, musisz odwiedzić zakładkę Dla dzieci. Znajdują się tam 3 podkategorie: dla przedszkolaków, dla uczniów i dla dzieci.

matkawariatka.pl

Matka wariatka nie prowadzi bloga o książkach, a o rodzicielstwie w ogóle, ale jej zakładka Książki pełna jest ciekawych propozycji.



czymzajacmalucha.pl

Na tym blogu znajdziesz mnóstwo pomysłów na to, jak zorganizować czas swojemu dziecku, w tym dużo propozycji książkowych.

od-rana-do-wieczora.pl

Adres bloga najprostszy nie jest, ale zawartość bardzo ciekawa. Autorką bloga jest Dorota Smoleń – żona, mama, autorka książek i pomysłodawczyni akcji Macierzyństwo bez lukru.

tusieczyta.pl

Książki przede wszystkim dla dzieci, ale też dla młodzieży i dla dorosłych.

malekruki.com

Bardzo czytelna i łatwa w nawigacji strona, na której znajdziesz szczegółowe spisy autorów, tytułów oraz podział wiekowy.

czytanki-przytulanki.blogspot.com

Blog polonistki i mamy sześciorga dzieci. Czytanki Przytulanki znalazły się w rankingu Press 15 najciekawszych blogów o książkach.

zabawyczas.pl

Piękny blog o zabawach i książkach dla najmłodszych. Minimalistyczny, bez zbędnych udziwnień.

Mam nadzieję, że znajdziesz w tym spisie coś dla siebie i któryś blog zainspiruje Cię do ciekawej lektury.

Zajrzyj jeszcze do wpisu Książki dla dzieci online.

sobota, 8 kwietnia 2017

Książki warte przeczytania - o jodze

Joga - niby nudna, a potrafi zrewolucjonizować życie. Może warto nieco zgłębić ten temat? Przedstawiam Ci najlepsze książki o jodze. Książki, które warto przeczytać i którymi warto się wzorować w nauce jogi i w pogłębianiu tej filozofii.

Książki, które warto przeczytać - o jodze





Po pierwsze joga - Holtz Paulina, Godlewska Ewelina

Książka Pauliny Holtz i Eweliny Godlewskiej to poradnik dla każdego adepta jogi. Z tej pozycji dowiesz się, jak ćwiczyć w domu i osiągać dobre rezultaty. Paulina Holtz ćwiczy jogę od lat i przedstawia swoje osobiste doświadczenia, natomiast trenerka Ewelina Godlewska dopełnia całość specjalistyczną wiedzą.




Joga bez napinki - Dorota Mrówka 

Książka przeznaczona jest dla początkujących i zawiera zarówno opis całej filozofii, jak i przykłady ćwiczeń oraz propozycje akcesoriów, w które warto się zaopatrzyć. Znajdziesz w niej wszystko: począwszy od porad na temat techniki ćwiczeń, a skończywszy na savoir-vivre jogi.



Joga dla całej rodziny - Joanna Jakubik-Hajdukiewicz

Nie wiesz, jak zachęcić swoje dzieciaki do ćwiczenia jogi? Ta książka Ci w tym pomoże. Znajdziesz w niej 10 scenariuszy, które pozwolą wdrożyć jogę do życia rodziny.



Psychologia jogi – Maciej Wielobób

Ta książka traktuje jogę pod kątem psychologii i oddziaływania na sferę pozazmysłową. To pozycja zarówno dla początkujących, jak i tych, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę na temat jogi. Dowiesz się z niej, jaki jest prawdziwy cel jogi i jak ją praktykować, żeby osiągnąć jak najlepsze rezultaty.



Joga dla ciała, oddechu i umysłu. Program przywracania równowagi życiowej - Mohan A.G.

Joga dla ciała, oddechu i umysłu to poradnik hatha-jogi. Książka ta traktuje o jodze nie tylko w ujęciu fizycznym, ale i psychicznym i przede wszystkim doświadczalnym w każdym tego słowa znaczeniu. W książce omówione są zarówno asany, czyli pozycje jogi, jak również medytacja i ćwiczenia oddechowe.



13 lekcji jogi - Passendorfer Agnieszka

Dzięki 13 lekcjom jogi dowiesz się, jak aktywność może wpłynąć na Twoje życie. Wpływ ten odczujesz zarówno na ciele, jak i umyśle oraz duszy. Autorka opisuje procesy towarzyszące ćwiczeniu jogi na własnych przykładach, a dodatkiem są ciekawe przepisy na dania, które "doładują Cię" energią.



Yoga Girl - Brathen Rachel 

Autorka książki Yoga Girl jest  jedną z najbardziej znanych instruktorek jogi. Lektura pozwoli Ci się przenieść wraz z autorką na wyspę Arubę, obejrzeć piękne widoki, poznać doświadczenia autorki oraz skorzystać z przepisów, które urozmaicą Twoją dietę.

Znasz inne książki warte przeczytania? Daj znać.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Steve Jobs - cytaty, które musisz znać

Steve Jobs mnie inspiruje i przyznasz, że nie ma w tym nic dziwnego. Uwielbiam jego złote myśli i jedną mam nawet wypisaną na pierwszej stronie w kalendarzu. Może i Ty zainspirujesz się słowami twórcy Apple. Chcesz? No to lecimy - przestawiam Ci najlepsze cytaty ze Steva Jobsa. Jedne motywują, inne zmuszają do refleksji, ale wszystkie niosą wielką życiową mądrość.


Cytaty ze Steva Jobsa



Wasz czas jest ograniczony, więc nie marnujcie go, żyjąc cudzym życiem. Nie wpadajcie w pułapkę dogmatów, żyjąc poglądami innych ludzi. Nie pozwólcie, żeby hałas cudzych opinii zagłuszył wasz własny wewnętrzny głos. I najważniejsze – miejcie odwagę kierować się sercem i intuicją.

Ci, którzy są wystarczająco szaleni, by myśleć, że są w stanie zmienić świat, są tymi, którzy go zmieniają.

Kiedy chcę pobudzić swój mózg do pracy, włączam komputer. Kiedy chcę odpocząć, włączam telewizor.

Nie zależy mi na tym, by zostać najbogatszym człowiekiem na cmentarzu. Pójść spać, mogąc powiedzieć, że zrobiło się coś cudownego – to jest dla mnie ważne.

Prostota może być trudniejsza od komplikacji: trzeba się ciężko napracować nad wydobyciem czystej myśli, która pozwala na prostotę. Ale warto – bo kiedy już się to ma, można przenosić góry.

Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz jest najlepszym sposobem jaki znam na uniknięcie myślenia o tym, że masz cokolwiek do stracenia.

Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia.

Niektórzy mówią: "Dajmy klientowi, czego chce”. Ale to nie jest moje podejście. Naszym zadaniem jest ustalić, czego klient będzie chciał, zanim tego zapragnie.

Nie robi się planów dalej niż na rok, a to źle. Trzeba się zmusić do planowania, jakby miało się przed sobą jeszcze wiele lat życia.

Myślę, że jak zrobisz coś, co okaże się całkiem niezłe, to powinieneś zrobić coś innego, równie wielkiego, zamiast rozwodzić się nad tym zbyt długo. Po prostu zastanów się, co dalej.

[...]Aby być naprawdę usatysfakcjonowanym, jest robienie czegoś, w co wierzycie, że jest czymś wielkim […].

Miej odwagę podążać za sercem i intuicją. One już wiedzą, kim naprawdę chcesz się stać.

Świetne rzeczy w biznesie nigdy nie mają jednego autora. Najdoskonalsze produkty, są dziełem zespołu ludzi.

Nikt nie chce umrzeć. Nawet ludzie, którzy chcą iść do nieba, nie chcą umrzeć, by tam się dostać. A mimo to śmierć jest celem wspólnym dla nas wszystkich. Nikt od niego nie uciekł. I tak powinno pozostać, ponieważ Śmierć jest prawdopodobnie największym wynalazkiem Życia. To jest Życiowy agent zmiany. Odchodzi to co stare by zrobić drogę dla tego co nowe.

Stay hungry, stay foolish (pozostań głodny, pozostań głupi)

Musisz odnaleźć to, co kochasz. Dotyczy to zarówno pracy, jak i kochanków.

Musisz w coś wierzyć: Boga, przeznaczenie, życie, karmę, cokolwiek. Ponieważ wiara, że punkty w przyszłości się połączą, da Ci pewność, by postępować zgodnie z głosem serca, nawet jeśli zawiedzie Cię poza wyznaczone szlaki.

Znasz inne cytaty Steva Jobsa? Podziel się nimi w komentarzu.

Zdjęcia:
https://infograph.venngage.com
http://www.zdnet.com

wtorek, 28 marca 2017

Góra bogów śmierci - Aleksander Sowa | Recenzja książki

Tak sobie przeglądałam ostatnio moje książkowe zbiory i patrze a tu Góra bogów śmierci Aleksandra Sowy. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że leży tak już z rok a ja zapomniałam przeczytać. :) Pamiętam jak dziś, że autor wysłał mi tę książkę, kiedy wspominałam o swoim zamiłowaniu do historii II wojny światowej.

No i co, tak bardzo się napaliłam, a zapomniałam, że w ogóle ją mam. Słabo...

Góra bogów śmierci - Aleksander Sowa

Wydawnictwo: Wydawca.net
Stron: 178

Góra bogów śmierci - o czym jest ta książka?


Góra bogów śmierci to krótka, aczkolwiek treściwa powieść o:

  • Tajemnicy
  • Zakazanej historii
  • Strachu
  • Odwadze
  • Śmierci
  • Szaleństwie

Akcja toczy się w Sudetach. Jest tam taka góra. Miejscowi nazywają ją górą bogów śmierci. Kto tam pójdzie, bardzo szybko ginie. Powód, mimo że przerażający, nie jest tak naprawdę nikomu znany. W miasteczku, w którym nikt nie chce mówić o górze bogów śmierci, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Zjawia się badacz legend, który chcąc nie chcąc, wplątuje się w bardzo starą historię. Historię tak dziwną i straszną, że dalej może być już tylko gorzej.

Czytałam już kilka książek Aleksandra Sowy, w tym doskonałe Zauroczenie (poznałam też osobę, która była pierwowzorem głównej bohaterki książki) i znam trochę styl autora. Sporo w nim narracji, niewiele opisów. Wszystko jest bardzo dynamiczne, a co najważniejsze książka jest średnio długa. Historia jest skondensowana do minimum, dzięki czemu czyta się bardzo szybko. Dwa wieczory i pochłaniasz całość.


Kinga, czy tę książkę warto przeczytać?


Teraz pewnie czekasz, aż napiszę, czy mi się podobało? Tak, ale... końcówka mogłaby być trochę bardziej rozbudowana. Po koniec naprawdę robi się strasznie i ja chętnie "pobyłabym" sobie jeszcze w tym klimacie a tu klops. Skończyło się. Mimo wszystko Góra bogów śmierci jest ok. Nie tak fantastyczna, jak Zauroczenie, ale dobra. Po prostu dobra i dodatkowo też uczy, bo w fabułę wplecione są autentyczne wydarzenia z historii II wojny światowej, więc przy okazji można się czegoś dowiedzieć. Ja akurat się nie dowiedziałam, ale wiesz - starego wyjadacza trudno czymś zaskoczyć. :)

Masz wolny weekend? Przeczytaj i daj znać, czy Ci się podobało.

sobota, 25 marca 2017

Książki warte przeczytania - thrillery i horrory

Ostatnio proponowałam bardzo lekką tematykę, a dzisiaj będzie coś mocniejszego - książki warte przeczytania z gatunku horrorów i thrillerów. Nie wiem jak Ty, ale ja się lubię czasem bać i zdecydowanie wolę książkę niż film, bo książkę mogę zamknąć, a z filmu żal wyjść w połowie. :)


Książki, które warto przeczytać - thrillery i horrory


Lista jest zróżnicowana. Znalazły się na niej zarówno "cięższe" jak i "lżejsze" kalibry.



1. To - King Stephen

W małym miasteczku grupa dzieci pewnego dnia spotkała To. Niektórym z nich udało się przeżyć i wyjechać z miasta. Po latach dorosłe już dzieci wracają do miasteczka, aby ponownie zmierzyć się z tym, co spotkały przed laty... no i zaczyna się jazda. Czytają "To", nastaw się na poświęcenie dość sporej ilości czasu, bo książka jest długa i sporo stron przerzucisz, zanim fabuła się rozwinie, ale będzie warto.




2. Siostry - Douglas Claire

Abi nie może pozbierać się po śmierci swojej ukochanej siostry bliźniaczki, ale niedługo później poznaje Beatrice i zamieszkują razem. Ta znajomość sprawia jednak, że w domu zaczynają dziać się złe rzeczy. Było źle, ale będzie jeszcze gorzej.




3. Cienie nocy - Kava Alex

Chory psychicznie morderca ucieka z policji i ciągle zmienia miejsca pobytu, przez co trudno jest go  odnaleźć. Po jakimś czasie ktoś znajduje zwłoki, a głównym podejrzanym jest nasz uciekinier. Jak to się dalej rozwinie? No chyba nie sądzisz, że Ci powiem? No way. Proszę sobie iść i przeczytać. :)




4. Zostań przy mnie - Coben Harlan

Troje ludzi łączy sekret, którego za nic w świecie nie chcą wyjawić światu. W przeszłości zrobili coś, o czym nikt nie powinien się dowiedzieć, ale... Właśnie. Zawsze mamy jakieś "ale" i tutaj też się pojawia. Niestety nasi bohaterowie mają pecha i sprawa się rypnie.


5. Dom na wzgórzu - James Peter

Pewna rodzina przeprowadza się z miasta na prowincję. Niby fajnie i niby wszystko jest w porządku. Tylko że po kilku dniach okazuje się, że w nowym domu nie są sami. Dom na wzgórzu to siedziba jeszcze "czegoś", co akurat nie życzy sobie wcale towarzystwa. Wkrótce będzie gorąco.



6. Wszystko jest względne - King Stephen

Wszystko jest względne to książka, którą warto przeczytać wtedy, kiedy chcesz sobie podzielić lekturę na mniejsze kawałki. Czternaście fenomenalnych opowiadań Stephena Kinga sprawi, że spojrzysz na pewne rzeczy całkiem inaczej. Pamiętaj: wszystko jest względne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.




7. Firma - Grisham John

Główny bohater powieści Firma skończył prawo i przebiera w ofertach pracy. Taki to ma dobrze. Wszystko mu wolno. Jest super hiper specjalistą i może sobie wybrzydzać, aż podejmuje - wydaje się dobrą - decyzję. Tylko że w tej firmie nie wszystko jest w porządku. Każdy ze wspólników firmy ma długi u mafii.




8. Zabij mnie, tato - Darda Stefan

Kiedy bohaterka książki Zabij mnie, tato wraca ze szkoły z dwoma młodszymi siostrzyczkami, nie sądzi, że dziewczynki nigdy nie dotrą do domu. Chwilowy błąd sprawia, że dziewczyna decyduję się na samobójstwo. Co się stało z jej siostrami?




9. Wdowa - Barton Fiona

Ślub w bardzo młodym wieku rzadko okazuje się dobrą decyzją. Tak też stało się w przypadku głównej bohaterki powieści Bartona. Mężczyzna, którego poślubiła, zostaje oskarżony o zabójstwo małej dziewczynki. Kobieta nie może w to uwierzyć, ale fakty mówią same za siebie.


10. Psychosfera - Lumley Brian

Richard potrafi kontrolować psychosferę. Ma moce, które można porównać do boskich, ale niestety naraził się mafii. Trafia na celownik kogoś, kto chętnie utarłby mu nosa i zaczyna się zabawa. Dobro musi walczyć ze złem, a pojedynek będzie zacięty.

Moje typy książek wartych przeczytania już znasz. Teraz czas na Twoje. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...