czwartek, 29 września 2016

Tajniki warsztatu legendarnego copywritera - Claude Hopkins | Recenzja książki

Bądź z tymi, którym chcesz coś sprzedać...

Sprzedaj ludziom wszystko, co chcesz. Przekonaj ich do siebie, daj im to, czego potrzebują. Wiesz, że ostawione szkockie skąpstwo doskonale sprawdza się w sprzedaży? Claude Hopkins nauczy Cię kilku bardzo ważnych rzeczy o sprzedaży i ludzkich potrzebach. Jego nauki przydadzą Ci się, jeżeli: sprzedajesz, przekonujesz do czegoś ludzi lub piszesz. Nie ma znaczenia, czy prowadzisz mały sklepik, handlujesz na Allegro, pracujesz w reklamie, czy sprzedajesz samochody. "Tajniki warsztatu legendarnego copywritera" mogą Ci otworzyć oczy.
Tajniki warsztatu legendarnego copywritera

Tajniki warsztatu legendarnego copywritera - Claude Hopkins

Wydawnictwo: Złote Myśli
Stron: 224

Niech Cię nie zwiedzie lekko nudny początek. Nie bierz tej książki dosłownie. Nie traktuj jej jako prozy. Dostrzegaj drugie dno. Wysil się trochę i postaraj zauważyć to, czego na pierwszy rzut oka nie widać. Zapamiętaj jedno:

Żeby dotrzeć do człowieka, trzeba mówić jego językiem. By go przekonać, trzeba mu pokazać, że jesteś z nim. By go do czegoś zmotywować, musisz dać mu korzyść, jaką z tego wyniesie.

Nie ma znaczenia, co w życiu robisz. Zauważ, że wszystko robisz z dwóch powodów:

  • Dla zyskania przyjemności.
  • Dla uniknięcia cierpienia.

Kupujesz nowy ciuch, by czuć się dobrze i zbierać komplementy. Ubezpieczasz samochód, by uniknąć mandatu i wysokich kosztów naprawy czyjegoś auta. We wszystkim musisz widzieć dla siebie korzyść. Inaczej kaniec filma i nic nie kupisz ani z niczego nie skorzystasz, prawda? Tak jest i nie kłóć mi się tu. :)

Bo ja chce wiedzieć, w jakich skarpetkach chodzisz


Co to ma do książki? Noooo panie, bardzo dużo. Przecież copywriter ma sprzedawać. On ma ścisnąć poślady i zrobić wszystko, żeby ten oporny klient kupił albo w ogóle zainteresował się firmą i... kupił później. Jutro. Za miesiąc. Po prostu kiedyś. No i co taki nieszczęsny copywriter ma zrobić, by ten klient kupił? Musi wejść w jego skórę. Dowiedzieć się, czego ten potrzebuje, co mu doskwiera, jakie ma obawy, z czego się cieszy, czego pragnie. Musi wleźć mu w głowę. Zrozumieć tego człowieka, poczuć życie, którym tamten żyje. Panie inaczej się nie da.

Claude Hopkins nudzi w swojej książce i to jest prawda. Tylko że jej celem nie jest rozrywka. Ona ma za zadanie coś Ci uzmysłowić. Przekonuje, że bez poznania swojego klienta trudno będzie Ci sprzedać mu cokolwiek. Ba, nawet wciągnąć chwilę w rozmowę.

"Tajniki warsztatu legendarnego copywritera" absolutnie nie nauczą Cię tworzenia haseł, pisania ofert handlowych ani nawet opisów aukcji na Allegro. Nie powiedzą Ci, gdzie stawiać przecinki. Nie dadzą złotej recepty na przekonanie do siebie ludzi. Nic z tych rzeczy. To musisz wypracować sam. Samodzielnie zrozumieć potencjalnych odbiorców Twojego produktu czy usługi. Sprawdzić, w jakich chodzą skarpetkach i znaleźć sposób, żeby im się szybko nie darły.

Zalewa nas produkt, tęsknimy za celem


Zewsząd jesteśmy zalewani nowymi produktami. Zajebistymi srajfonami, odlotowymi kieckami, hybrydowymi lakierami, które świecą się jak psu... latarenka. Możemy to wszystko mieć i tak trudno jest się nam na coś zdecydować. My nie chcemy tych wszystkich bajerów. Nam się tylko wydaje, że potrzebujemy pachnącego lasem papieru toaletowego, jogurtu z kolorowymi orzeszkami i lewoskrętnej witaminy C. Tak naprawdę chcemy środków, które pozwolą nam osiągnąć nasze cele. Przekopujemy się przez życie, żeby je znaleźć. I co taki copywriter, czy jakiś sprzedawca może w ogóle w takiej sytuacji zrobić? Musi nam dać odpowiedź na nasze prawdziwe potrzeby. Te, które pozwalają nam osiągać cele. Ten pachnący papier może być namiastką urlopu, na który nie masz czasu. Jogurt uwolnieniem od problemów żołądkowych. Witamina C lekiem na zżółknięte od fajek paluchy.

W miałkiej papce "Tajników warsztatu legendarnego copywritera" jest jasny przekaz. Tylko wielu ludziom nie chce się ruszyć głową. Chcą mieć wszystko podane na tacy. Nie chcą myśleć. Nie tędy droga. Twój klient nie musi myśleć. Pozwól mu nie myśleć, ale Ty myśl.

Matka Hopkinsa - skąpiradło, które uczy pokory


Claude Hopkins w swojej książce przyznaje, że wiele z tego, co osiągnął, zawdzięcza swojej matce. Była skąpa i nauczyła go szacunku do pieniędzy. To pozwoliło mu też szanować pieniądze innych ludzi. Trudne początki kariery i ogrom włożonej pracy sprawiły, że Hopkins stał się kimś. Prawdopodobnie najlepszym copywriterem swoich czasów. Podejrzewam, że dziś też dałby sobie radę. On znał ludzi, znał ich potrzeby, obawy i pragnienia, a to wystarczy, by coś sprzedać.

Claude Hopkins żył w innej rzeczywistości. Dysponował innymi narzędziami, ale potrafił zrobić z nich pożytek. Ty też potrafisz, tylko musisz to w sobie odkryć. Przekopać się przez życie autora. Przez jego wzloty i upadki i poznać sposoby, którymi osiągnął swoje cele.

To nie Twój produkt jest ważny. Nie ilość gigabajtów, białka, bawełny ani tych koszmarnych orzeszków. Ważne jest to, czego potrzebuje klient.

Książka "Tajniki warsztatu legendarnego copywritera" powstała w...  1923 roku! I nadal jest aktualna. Czasy się zmieniają, ale nie prawidła rządzące ludźmi. Tego będę się trzymać, a Ty zrobisz, jak zechcesz.

Książkę dostarczyła księgarnia internetowa Lovebooks.pl. Zaufaj Kini i zobacz jak u nich fajnie.


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.