piątek, 23 września 2016

Liebster Blog Awards, czyli poznaj mnie bliżej i zaprzyjaźnijmy się

Nie biorę udziału w żadnych blogowych zabawach. Nie dlatego, że mi się nie chce. Ja po prostu nigdy nie wiem, co się dzieje, a nawet jak wiem, to akurat nie mam wtedy czasu. Ale dziś będzie inaczej. Dziś masz okazję poznać trochę Kingę. Wykorzystaj okazję, bo druga może się szybko nie trafić.


Do LBA nominowała mnie Magda z bloga http://jeszczetylkorozdzial.blogspot.com i niniejszym odpowiadam na jej pytania.

 
1. Jaki gatunek literacki uważasz za swój ulubiony?

Książki kontrowersyjne (ten gatunek powstał 3 sekundy temu). Bo wiesz, ja kocham wszystko, co nieznane, zakazane i skomplikowane. Kocham czytać Danikena, Davida Icke, uwielbiam tajemnice II wojny światowej, historie o UFO, zaginionych cywilizacjach i tak dalej. Uwielbiam odkrywać, penetrować i dziwić się. Często czytam też poradniki, bo ja jestem praktyczna baba i lubię po prostu dużo wiedzieć.

2. Co skłoniło Cię do założenia bloga?

Blog o książkach był naturalną konsekwencją mojego zamiłowania do książek. Historia jest prosta jak budowa cepa. Po prostu pociągało mnie prowadzenie bloga i gdzieś przeczytałam, że najlepiej blogować o tym, co lubimy i na czym się znamy. 

3. Od jakiej książki rozpoczęłaś swoją przygodę jako czytelnik? (mam na myśli książkę przeczytaną dla przyjemności, nie na język polski.

Pamiętam to dokładnie. Pierwszą, przeczytaną absolutnie z własnej woli książką był Hobbit Tolkiena. Nie wiem, dlaczego akurat ta, ale podjarała mnie wtedy ma maksa. Pamiętam, że po przeczytaniu postanowiłam, że też napiszę swoją książkę o smokach. Oczywiście zaczęłam od razu, a dodam, że byłam jeszcze wtedy bajtlem. :)

Fajne, nie?

4. Czy pasję do czytania wyciągnęłaś/łeś z domu?

Nie. W moim domu nikt nie czyta. U mnie wielbią telewizor, a ja jestem czarna owca i czuję się z tym przezajebiście.

5. Jakbyś miał/a wskazać ulubioną powieść, co by to było?

Nie da się. Film mogę wskazać i piosenkę, ale książki nie. 

6. Co sądzisz o dedykacjach w darowanych książkach? Masz jakąś ukochaną w swoich zbiorach?

Jeżeli chodzi o dedykacje do książek, to tutaj zgromadziłam dość pokaźną listę: http://www.literutopia.pl/2015/07/dedykacja-do-ksiazki-na-slub-komunie-18.html

Nie mam nic przeciwko dedykacjom, ale wkurza mnie jedno. Jeżeli sam autor zgłasza się do mnie, by przesłać książkę do recenzji, a ona dochodzi bez jego autografu. Drodzy autorzy - nieważne czy macie popularność Grocholi, czy jesteście debiutantami. Cudowne jest, gdy podpisujecie się na książce. Ja to kocham i wnioskuję o przysyłanie książek z podpisami.

7. Co preferujesz: książka papierowa czy e-book? Dlaczego?

Papier to papier, ale i e-booki mają swoje zalety (http://www.literutopia.pl/2012/10/dlaczego-wybieram-ebooka.html). Książki elektroniczne wybieram często dlatego, że pewnych pozycji nie mogę znaleźć w wersji tradycyjnej. Ale tak czy inaczej kocham papier. Wiesz, ten zapach (najlepiej starej książki), szelest kartek. To uczucie, gdy trzymasz w dłoniach coś, co Cię tak bardzo interesuje. To jest fajne.

8. Jaka postać literacka wzbudziła w Tobie najwięcej negatywnych emocji? Której nie lubisz?

Nie cierpię Ani z Zielonego wzgórza. Paskudny rudzielec.

9. Która ekranizacja książki podobała Ci się najbardziej?

Szczerze? Nie podobała mi się żadna ekranizacja, którą obejrzałam po przeczytaniu książki. Filmy są siłą rzeczy wyprane z wielu fragmentów. Pamiętam jaką katorgą było oglądanie Kodu Leonarda da Vinci. Przez cały film kpiłam z jego jakości i denerwowałam wszystkich komentarzami, że:

"To nie tak było"
"A przeinaczyli, bo w książce to było, że..."
"Boże, ale skrócili"
"Ten biały inaczej w książce robił"

10. Czym, poza prowadzeniem bloga, zajmujesz się w życiu?

 Jestem copywriterem, czyli specjalistą od wszystkiego. :)

11. Jaką masz radę dla początkującej blogerki? :)


A zaparz se babo kakao i chwilę się zastanów, czy na pewno znajdziesz na to czas. Jak zaczniesz, to trudno będzie Ci przestać. Jednocześnie będziesz też pomstować na cały świat, że ci się bloga zachciało, a teraz tyle roboty. :)

A tak na poważnie, to rób to, co kochasz, a resztę miej w... no wiesz. Jedyne reguły ustalasz Ty sama.

Do zabawy nominuję... Nikogo. Czemu? Patrz zdanie wyżej.

10 komentarzy:

  1. Ja zawsze autorom pisze, że mają mi wysłać książkę z dedykacją. Mam już takich dość pokaźną ilość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś niesamowita :) Z ogromną przyjemnością czytam twoje posty, a z jeszcze większą zapoznałam się z twoimi odpowiedziami :) Odpowiadasz tak naturalnie, że miałam wrażenie jakbyśmy faktycznie rozmawiały :) Bardzo podoba mi się twoje podejście do dedykacji, jak już przysyłają to niech się podpiszą :) A co do ekranizacji, identycznie ja oglądam takie filmy, bez podobnych komentarzy się nie obejdzie :) Dziękuję, że mimo iż nie zwykłaś brać udział w takich zabawach, zechciałaś odpowiedzieć na moje pytanie. Jest mi bardzo miło.
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Również lubię jak książka zawiera dedykację, a i za Anią z Zielonego Wzgórza też za bardzo nie przepadam ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. 4 masz podobnie jak ja, chociaż moja siostra od czasu do czasu (ostatnio) coś przeczyta :)Przeciwnie do ciebie lubię Anie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę nie lubisz Ani? Ja ją zawsze lubiłam, pomimo tego, że była czasami wkurzająca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie. Mam do niej uprzedzenie i koniec. :)

      Usuń
  6. Także nienawidzę Ani, czemu dałam upust w moim wypracowaniu szkolnym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe odpowiedzi, pytania również.
    Anie z Zielonego Wzgórza bardzo lubię, jestem ciekawa czemu jej tak nie lubisz. U mnie też nie wiele osób czyta jednak zaczęłam zarażać czytelnictwem i wciągnęłam już dwie osoby z rodziny. ;)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.