czwartek, 15 września 2016

Blog o książkach to naprawdę ciężka harówka...

Kiedy zakładałam blog o książkach Literutopia.pl, nie miałam pojęcia, jak ciężko przyjdzie mi przy nim pracować. Blogowanie wydawało mi się takie łatwe. Po prostu wrzucasz wpis i patrzysz z zadowoleniem, jak się pięknie prezentuje. Doświadczenie zweryfikowało ten pogląd. Blog o książkach to mnóstwo pracy. To ogrom poświęconego czasu i konieczność bycia bardzo subiektywnym.
Blog o książkach - robota dla wytrwałych


Jak to było przed blogiem książkowym?



Kiedyś czytałam tylko dla siebie. Z nikim nie dzieliłam się swoimi spostrzeżeniami, a jeżeli tak, to sprowadzało się to tylko do „fajna była” albo „była nudna”. Wszystko zmieniło się, gdy zaczęłam opisywać książki. Przedtem patrzyłam na nie wyłącznie z perspektywy własnej użyteczności. To, co z książki wynosiłam, sprowadzało się tylko do tego, czy mnie samej dany temat, czy morał odpowiada. Czytałam wyłącznie dla siebie. Dziś jest inaczej.

Blog o książkach, czyli dziś czytam też dla innych



Teraz gdy biorę w ręce książkę, nie myślę tylko o tym, czy mnie samej się ona podoba. Biorę pod uwagę gusta innych ludzi. To, że mnie osobiście dana historia nie porywa, nie znaczy, że muszę ją skreślić (chociaż to czasami też się zdarza). Blogi o książkach są mediami opiniotwórczymi. Niezachęcająca recenzja sprawia, że czytelnik bloga nie sięgnie po daną pozycję, tymczasem… być może według niego byłaby ona dobra. Dlatego też czytam książki tak jakby w dwóch osobach – krytycznej Kingi i bardziej liberalnego obserwatora. Później staram się z tego wyciągnąć taki złoty środek. Oczywiście przy założeniu, że opinia Kingi zawsze jest ważniejsza.


Blog o książkach od kuchni



Blogerka modowa zakłada wybrane rzeczy, robi zdjęcia i już mam wpis. Blogerka kosmetyczna maluje się kilka razy maskarą i ją recenzuję, a bloger książkowy? Żeby napisać recenzję, musi przeczytać całą książkę. Czytanie danej pozycji zajmuje czasami jeden dzień, a innym razem 2 tygodnie (w zależności od posiadanego czasu). Ja mam go bardzo mało. Wygospodarowanie go na lekturę jest dla mnie coraz trudniejsze. Dlatego też jestem pełna podziwu dla blogów książkowych, na których notki pojawiają się codziennie czy co drugi dzień. Dla mnie byłoby to niewykonalne. Już teraz zdaje sobie sprawę z tego, że prowadzenie bloga o książkach to naprawdę ogromna harówka. Gdybym miała zamieszczać więcej recenzji, chyba bym nie spała i nie jadła, tylko czytała.


Gdy wchodzę na obojętnie jakiego bloga z recenzjami książek, zawsze gdzieś z tyłu głowy mam świadomość, że autor poświęcił mnóstwo czasu na napisanie tej jednej notki. Gdyby zliczyć wszystkie wpisy, które znajdują się na jego blogu, wyszłaby niebagatelna liczba godzin. Nawet gdy ktoś pisze kilka zdań, to mam świadomość, że poprzedzają je godziny czy dni czytania i analizy całości. Po prostu czapki z głów.


Na niektórych blogach książkowych można zobaczyć też wiele atrakcyjnych, autorskich zdjęć. Ich zrobienie i obróbka to także czas. Gdybym ja miała robić wszystkie zdjęcia samodzielnie, mój blog chyba przestałby istnieć. Po prostu brakłoby mi na niego doby.


Mam ochotę podziękować blogerom książkowym za ten wkład. Za ten czas spędzony na czytaniu i recenzowaniu. Dzięki temu ja i wielu innych ludzi możemy odnaleźć książki, które zmieniają życie. Gdyby nie blogi z recenzjami, na wiele pozycji prawdopodobnie nigdy bym nie trafiła.


P.S Ostatnio zauważyłam, że społeczność „Blogerzy książkowi” w Google+ liczy już ponad tysiąc osób. Mnożymy się proszę państwa, mnożymy i bardzo dobrze. :)


12 komentarzy:

  1. Pięknie napisane... i bardzo prawdziwie. Niektórym wydaje się, że co to za problem - napisać coś o książce. Jednak tylko my wiemy, ile pracy i czasu trzeba włożyć w to, aby recenzja miała ręce i nogi, i nadawała się do czytania. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane :) Ja dopiero zaczynam, dwie recenzje za mną. Ale postanowiłam sobie, że raz na tydzień coś będzie nowego. Ciekawe ile czasu uda mi się tak robić ;) Tymczasem rozpoczynam przygodę z blogowaniem. Mam nadzieję, że dojdę do twojej perfekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie samej do perfekcji jeszcze daleko. :)

      Usuń
  3. Tak, to bardzo ciężka praca, ale jeśli ktoś traktuje czytanie jako pasję, nie jest to w ogóle uciążliwe. Bardzo ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam takie samo zdanie na temat blogowania jak Ty, ale po prawie pięciu latach w blogosferze przyznaje ci rację. Prowadzenie bloga z recenzjami to ciężkie zajęcie, Przez te lata blogowania widziałam początkowy zapał blogerów, który z czasem opadał i efekt był taki, że blogi albo poznikały, bo właściciele nie dawali rady, albo zostały porzucone. Kiedyś zapewne i my powiemy - mam już dosyć tej harówy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno na ponad 90% pojawia się tylko jeden post i autor zaprzestaje dalszych działań.

      Usuń
  5. Całkowicie się zgadzam! Zakładając bloga nie miałam pojęcia ile czasu trzeba poświęcić na ogarnięcie posta, wydawało mi się że to będzie tak zwane hop-siup i po sprawie, no bo w końcu wręcz pochłaniam książki. Jednak z wiekiem zaczęło mi poprostu brakować czasu na czytanie i pisanie... A do tego wszystkiego trzeba przecież zadbać o wygląd bloga, bo to też się liczy, prawda? Czasami zdarza się, że gdy tylko mam chwilę czasu piszę zapasowe posty których używam w czarną godzinę :p Aktualnie na moim blogu zaczęły pojawiać się posty nie tylko w tematyce książek, ponieważ taka odskocznia od codzienności jest bardzo miła :)
    Pozdrawiam LioNanachi z bloga Booksaremydrugs2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pełna zgoda, ostatnio to samo przyszli mi do głowy. Czasu poświęconego na lekture nie liczę, bo czytanie to sama przyjemność. Napisanie posta który będzie się dało czytać to już inna bajka, ostatnio zajmuje mi to dużo czasu. Bywanie na innych blogach jest również czasochłonne. Taaa blogowanie to bułka z masłem i w ogóle;) ale lubię to ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy blog, na którym zamieszczasz wartościowe artykuły to cieżka harowka ale przyznaję rację, że blog książkowy to podwójna harówka nawet jeśli uwielbiasz czytać bo trzeba znaleźć na to czas, a potem jeszcze recenzja, no i zdjęcia.Do tego promocja bloga i na zycie osobiste czasu nie starcza. Ja odkąd pisze bloga, nawet jeśli to nie jest blog z recenzjami książek mam coraz mniej czasu na czytanie i ne podoba mi się to. Muszę się jakoś lepiej zorganizować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dopiero zaczynam pisać swojego bloga a już widzę, że nie będzie łatwo.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.