sobota, 10 września 2016

7 powodów, dla których nie warto czytać książek

Dawno, dawno temu (kiedy jeszcze nie było Cię na świecie), napisałam 12 powodów, dla których warto czytać książki. Podoba wam się to, ale dzisiaj ugryzę temat inaczej. Będzie o tym, dlaczego nie warto czytać książek. Okazuje się, że powodów jest sporo, ale nie odpowiadam za to, czy weźmiesz je na poważnie, czy nie.

Dlaczego nie warto czytać książek?

Dlaczego nie warto czytać książek?

1. Przeładowujesz mózg


Ciągle się czegoś uczysz, a po co Ci to? Wiesz, jak zachowuje się dysk komputera, gdy jest na nim za dużo danych? No właśnie. Z Twoim mózgiem jest tak samo. O ile nie masz drugiego dysku twardego, to po pewnym czasie zaczynasz się zacinać. Mama zawsze powtarzała, że co za dużo, to nie zdrowo. Jedyne czytanie, jakiego potrzebujesz, to instrukcja obsługi pralki i lista zakupów. Reszty się strzeż, bo zobaczysz, kiedyś Ci mózg wybuchnie i się narobi.

2. Wydajesz pieniądze


Pomyśl, jaką imprezę można byłoby zorganizować za pieniądze, które wydałeś i wydasz w przyszłości na książki. Czytanie książek to marnotrawstwo Twoich ciężko zarobionych pieniędzy. Przecież możesz je wydać na nowe etui do srajfona albo na dziesiąte botki z futerkiem. Skończ z zostawianiem kasy z księgarni. Daj na kościół.

3. Tracisz czas


Godzina czytania = godzina spędzona z jakże pasjonującym serialem „Wszystko, czego nie wiesz o spinaczu biurowym”. Wybór jest oczywisty. Nie trać czasu na czytanie. Idź popatrzeć na nowe słupy ogłoszeniowe w mieście albo połap Pokemony. To Twój czas i do ciężkiej Anielki nie marnuj go na sylabizowanie.

4. Odstajesz od znajomych


Koleżanki Cię nie rozumieją, a kumple nie chcą pić z Tobą wódki. Nic dziwnego, skoro z Twoich ust wychodzi jakaś „ambiwalencja”, „eufemizm” albo nie daj Bóg jakaś inna „klaustrofobia”. Nie trać znajomych i nie bądź za mądry. Nie czytaj, bo zobaczysz, że na starość zostaniesz sam. Będziesz gadał z kotem, ale on i tak ma w nosie Twoją „kompetencję”.

Widzisz jak to się kończy?

5. Wysławiasz się niezrozumiale


Jak wyżej. Nikt nie rozumie Cię ani w szkole, ani w pracy, a już tym bardziej w urzędzie. Niczego nie możesz załatwić, bo wiele wiesz, a i tak nikt nie czai o co Ci chodzi. Zaczynasz śpiewać pod prysznicem i piszesz bloga, bo komuś się przecież trzeba wygadać. Masz nadzieję, że w sieci znajdziesz innych czytających odmieńców, którzy Cię zrozumieją.

6. Masz za dużą wyobraźnię


Wychodząc z pracy, zjeżdżasz po poręczy. Machasz szefowi długopisem przed nosem, jak Harry Potter różdżką i chcesz szukać w barze mlecznym kodu Leonarda da Vinci. Dla ludzi jesteś debilem, ale Ty i tak wierzysz w spiski, krasnoludki, wypłacalność ZUS-u i prawo oraz sprawiedliwość. To grozi nie tylko utratą zdrowia, ale i życia. Wyobraźnia jest beee. W dzisiejszych czasach masz być kozą, sorry – owieczką w bezmyślnym stadzie. Zero wyobraźni, jasne? Książki do kosza „na ten tychmiast”.

7. Zmieniasz myślenie


Zaczynasz rozumieć wiele rzeczy i nie tak łatwo Cię omamić. Stajesz się wrogiem systemu, bo dysponujesz informacjami niewygodnymi. Do dzisiaj wielu ludzi sądzi, że ziemia jest płaska, a w Smoleńsku doszło do nieszczęśliwego wypadku. Ty wiesz swoje, a to się nie podoba babci, pani z warzywniaka i feministkom. Zmiana myślenia i postrzegania niesie za sobą katastrofalne skutki. Wychodzisz przed szereg i teraz nic Cię nie chroni. Stajesz się osamotnionym filozofem, który zastanawia się, czy na Enceladusie rzeczywiście jest życie.

Tutaj kończy się Twoja historia. Stajesz się wrakiem człowieka, a wszystko przez te głupie książki. Odrzucony, niezrozumiany, bez czasu, pieniędzy i złudzeń. A koledzy mówili „chodź na podwórko” to Ty nie. Chciałeś być mądrzejszy, to teraz masz.
Czytanie książek stanowi ogromne zagrożenie. Zanim się zdecydujesz, zdaj sobie sprawę, że to uzależnia. Nie ma lekarstwa na to uzależnienie. To jak skok w przepaść, a tam jest ciemno, zimno i na wskroś zajebiście.

To co? Skaczemy? :)


8 komentarzy:

  1. Pewnie że skaczemy :D kto nie ryzykuje ten nie ma ;)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny post, uśmiałam się.
    ". Machasz szefowi długopisem przed nosem, jak Harrym Potterem różdżką i chcesz szukać w barze mlecznym kodu Leonarda da Vinci. Dla ludzi jesteś debilem" rozbroił mnie ten tekst i sobie go zapiszę :D
    Jak będę mieć zły humor, to go przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha ja już dawno skoczyłam. Super to przedstawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiola Ty to mogłabyś być instruktorką tych skoków. :)

      Usuń
  4. Super tekst! Dla mnie już nie ma ratunku, bo od dawna rozmawiam ze swoim kotem, więc teraz już na spokojnie mogę poświęcić się czytaniu kolejnych książek ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozmawiam ze wszystkim - mówię nawet do kwiatków. :)

      Usuń
  5. Same straszne rzeczy, ja chyba już przepadłam z kretesem i nie dam się wyleczyć z czytania:) Mam wszystkie objawy.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.