środa, 21 października 2015

Jakie książki na prezent? Najlepsze książki, jakie możesz podarować w prezencie

Chcesz dać komuś książkę w prezencie? Tutaj znajdziesz inspiracje.

Dając komuś prezent, dajesz siebie. Pokazujesz, jak bardzo zależy Ci na kimś i im bardziej wyszukany i lepiej dopasowany jest dany prezent, tym więcej radości wywołuje u obdarowanego. Jeżeli zastanawiasz się co podarować, to wiedz, że książka w prezencie to pomysł ponadczasowy i bardzo elegancki.

Jaką książkę dać w prezencie?


Wszystko zależy od tego, jakie upodobania ma dana osoba. Dlatego też najlepiej zastanowić się przez chwilę, co ją najbardziej pasjonuje albo czym lubi się otaczać. Istnieje jedna, prosta zasada: książki na prezent powinny odpowiadać stylowi życia i zainteresowaniom danej osoby. Nie ma co na siłę wciskać komuś czegoś, co podoba się tylko nam. :)

Książki na prezent na urodziny


Książki na prezent na urodziny

 Mamy tutaj i coś dla Pań i coś dla Panów.

1. Bracia Kliczko. Z kozackiego rodu... - Słowiński Przemysław, Uhl-Herkoperec Danuta
Wydawnictwo: Videograf SA

Wszystko, co chcesz wiedzieć o braciach Kliczko. Perypetie sławy, pieniędzy, filantropii i... seksu.

2. Tylko dla mężczyzn. Prosty i jasny przewodnik po kobiecej duszy - Feldhah Jeff, Feldhah Shaunti
Wydawnictwo: Esprit

Pozycja, która pozwala zrozumieć kobietę, jej potrzeby, dążenia i pragnienia.

3. Twarz rzeźbią emocje. O sztuce czytania z twarzy - Bierach Alfred J.
Wydawnictwo: Astrum

Czy wiesz, że każda nasza emocja, absolutnie każde odczucie jest zapisane na twarzy? Z tą książką możesz rozszyfrować swojego rozmówcę. Wystarczy tylko jedno spojrzenie.

4. Złoty pociąg i tajemnice skarbów Polski - Włodzimierz Antkowiak
Wydawnictwo: Bellona

W szale szukania Złotego Pociągu autor znalazł doskonały sposób na rozgłos i zarobek. Przedstawił to, o czym dzisiaj się mówi i bardzo dobrze mu to wyszło.

Książki w prezencie dla żony, matki, siostry i teściowej

 

Książki dla żony, matki i teściowej



1. Dom pełen harmonii - O'Leary Christa

Wydawnictwo: Studio Astropsychologii

Książka pokazuje, jak wprowadzić ład w swoje życie i mieszkać w przestrzeniach, które oczarują Cię swoim urokiem i funkcjonalnością.

2. Klub 50+ - Mariola Bojarska-Ferenc
Wydawnictwo: Burda Publishing

Nie jest ważne czy masz 50, czy 60 lat. Na zdrowie, radość i karierę tak naprawdę nigdy nie jest za późno. Trzeba tylko chcieć, a świat w każdym wieku stanie do nas otworem.

3.  Tajemnica rodu Sogliano - Madignani Sveva Casati
Wydawnictwo: Prószyński Media

Ród Sogliano to miłość, władza i pieniądze, ale także tajemnice, które porwą każdą miłośniczkę ekscytujących historii obyczajowych.

4. Jak zostać kobietą sukcesu? - Ewa Anna Swat
Wydawnictwo: Marina

Sukces niejedno ma imię. Dla jednych jest równoważny ze spełnieniem zawodowym, dla innych z cudowną rodziną. Z tą książką odkryjesz go na nowo. W pełni.

Książki na prezent dla brata, męża, ojca i kochanka


Książki dla facetów

1. Jak prowadzić. Niezrównany poradnik napisany przez byłego Stiga - Ben Collins
Wydawnictwo: Insignis

Były Stig z Top Gear pokazuje, jak stać się mistrzem kierownicy w każdych warunkach i w każdym aucie. Nauczy jeździć każdego, od dwudziestolatka po starszego pana.

2. Jestem najprzystojniejszym facetem na świecie - Cyril Massaratto
Wydawnictwo: Albatros

Opowieść o człowieku, którego przekleństwem jest... jego uroda. Co byś zrobił, gdyby ludzie zatrzymywali się na Twój widok, żeby Cię podziwiać? Najprzystojniejszy mężczyzna na świecie nie ma łatwo.

3.  Kolekcjoner - Alex Kava
Wydawnictwo: Harper Collins

Agentka FBI ma za zadanie rozwikłać sprawę wyłowionych z rzeki ludzkich szczątków. Do wybrzeży Florydy zbliża się huragan, a czas nagli? Czy policja zdoła rozwiązać zagadkę?

4. Fitrness dla mężczyzn - Tomasz Brzózka
Wydawnictwo: Siedmioróg

Kto powiedział, że fitness jest dla kobiet, a dla mężczyzn jest siłownia? Panowie mogą odnieść doskonałe sukcesy z treningami, które rzeźbią i budują ciało milimetr po milimetrze.

Książki na prezent na dla dzieci


Książki dla dzieci

 1. Doktor Dolittle i jego zwierzęta - Hugt Lofting
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Propozycja dla młodszych dzieci, które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki z literaturą. Uwielbiany przez wszystkich doktor Dolittle pokazuje pozytywną postawę, której warto uczyć dziecko od najmłodszych lat.

2.  101 rzeczy, które musisz zrobić zanim dorośniesz - praca zbiorowa
Wydawnictwo: Wilga

Pierwszy, motywacyjny poradnik dla Twojego dziecka. Dzięki niemu dziecko zaczyna ćwiczyć wyobraźnie i myśleć perspektywicznie, a jego apetyt na życie rośnie.

3. Rekordy zwierząt - Derek Harvey
Wydawnictwo: Zielona Sowa

W książce przedstawionych zostało sto zwierząt, które są rekordzistami, najszybciej biegaj, pływają, są największe lub najgłośniejsze. To prawdziwa skarbnica wiedzy, która sprawi, że dziecko zacznie zapamiętywać ciekawostki.

4. Kevin sam w domu - praca zbiorowa
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Historia znana chyba każdemu. Jeżeli Twoje dziecko zapragnie kiedyś wysłać Cię na inną planetę, podsuń mu właśnie tę książkę.

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wysłać Cię do księgarni i... kupuj, kupuj książki na prezent. :)

niedziela, 18 października 2015

Po drugiej stronie - Michael H. Brown | Recenzja książki

Umierasz i co? Niebo? Piekło? A może nic?

Kiedyś przyjdzie Ci się z tym zmierzyć. Niestety od tego nie ma ucieczki. Kiedyś umrzesz, ja umrę i wszyscy umrzemy. Dlatego też dobrze byłoby wiedzieć, co jest po drugiej stronie...

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam tematykę reinkarnacji i jej podobne. Przeczytałam już kilka takich książek i zawsze byłam nimi zachwycona. Kiedy więc nadarzyła się okazja do przeczytania książki "Po drugiej stronie" Michaela H. Browna, nie wahałam się ani chwili. Podtytuł "Dowód na życie po śmierci" uderzył we mnie niczym najlepszy slogan reklamowy. Jakie są moje wrażenia z całości? O tym poniżej.

Po drugiej stronie

Po drugiej stronie - Michael H. Brown

Stron: 253
Wydawnictwo: M

Okładka jest fantastyczna, po prostu ją uwielbiam i każde spojrzenie na nią sprawia, że dosłownie się rozmarzam. Tytuł jest tak idealnie wkomponowany w całość, taki ozdobny. Książka moim zdaniem prezentuje się po prostu zjawisko. A co mamy w środku? No cóż, jeżeli podejrzewacie, że życie tak naprawdę nie kończy się w momencie śmierci ciała, to będziecie zachwyceni.

Tradycyjny pogląd głosi, że kiedy umiera ciało, człowiek na zawsze odchodzi, znika. Proces rozkładu ciała na zawsze zaciera ślady naszej obecności na ziemi i zostają tylko wspomnienia. Tymczasem doświadczenia tysięcy ludzi na całym świecie zdają się temu przeczyć. Ci, którzy doświadczyli śmierci klinicznej, przestają bać się odchodzenia, wiedzą, że tam, po drugiej stronie jest dla nich nowy, nawet lepszy świat.

Mój świat ograniczał się do ciemności. Miałam pełną świadomość, ale nie rejestrowałam nic poza własnym istnieniem. Odczuwałam trudne do opisania poczucie miłości i ciepła. Tak pewnie czuje się dziecko w łonie matki. Nie chciałam stamtąd odchodzić, bo wypełniało mnie przekonanie, że właśnie takiej rzeczywistości szukałam przez całe swoje życie. Ten stan rzeczy mógłby nawet pretendować do miana absolutnej pełni pod każdym względem, z wyjątkiem jednego - samotności.
Książka Michaela H. Browna

Autor książki "Po drugiej stronie", Michael H. Brown przeprowadził setki wywiadów z ludźmi, którzy doświadczyli stanu śmierci klinicznej. Część z nich doskonałe wiedziała, co działo się z ich ciałami w momencie, kiedy fizycznie byli nieprzytomni. To, że ich reanimowano, że przeprowadzano na nich skomplikowane operacje, wcale nie przeszkodziło im w tym, żeby obserwować swoje ciała i otoczenie wokoło. Widzieli wszystko bardzo dokładnie, byli w stanie powtórzyć, co mówił między sobą personel medyczny, który ich ratował.

Co jest po drugiej stronie?

Doniesienia tak wielu ludzi na całym świecie, spójność ich doświadczeń i schematyczność przestawianych przez nich procesów nie może być przypadkiem. Według Browna niemożliwe jest, żeby tak wielu ludzi wytworzyło w swoim umyśle imaginację. Widocznie fizyczne życie nie kończy naszej egzystencji. Wygląda na to, że tylko zmieniamy postać. Nasza prawdziwa istota opuszcza ciało i przechodzi dalej, do Boga, do innego wymiaru, do nieba - jak zwał tak zwał, w każdym razie na drugą stronę.

Książka jest fantastyczna w swojej prostocie. Mogę się przyczepić tylko do tego, że bardzo mocno skłania się w kierunku religijności. Nie jest bezstronna, nie znajdziemy w niej ateistycznego podejścia. Wręcz przeciwnie, będzie ono mocno chrześcijańskie. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest wartościowa i otwiera oczy na wiele spraw. Dzięki niej możemy się na chwilę zastanowić, a nawet uspokoić, bo skoro tak wielu ludzi twierdzi, że TAM jest tak cudownie, to chyba nie ma się czego bać, prawda?


środa, 14 października 2015

Ametysta 7 wymiar - Viktoria Armstrong | Recenzja książki

Długo zbierałam się do napisania recenzji książki "Ametysta 7 wymiar". Nie dlatego, że nie miałam czasu, ale zwyczajnie dlatego, że książkę czytałam w sumie przez kilka miesięcy. Paczka z książką przywędrowała do mnie do tajemniczej autorki - Viktorii Armstrong. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, czy "Ametysta" jest książką, którą warto przeczytać, zapraszam do recenzji.

Ametysta 7 wymiar

Ametysta 7 wymiar - Viktoria Armstrong

Stron: 213
Wydawnictwo: Sowa

Na pierwszy plan wysuwa się nam przede wszystkim okładka. Jest specyficzna, utrzymana w biało-czarnej kolorystyce i na swój sposób przerażająca. W połączeniu z tytułem tak naprawdę nic nie mówi nam o zawartości książki. Jeżeli znajdziemy ją na półce w księgarni, to dopiero przeczytanie tekstu na tylnej okładce będzie nam w stanie powiedzieć o niej coś więcej.
Ze słonecznej Kataliny znikają wszystkie smoki, a noce stają się niepokojąco długie. Zachwianie równowagi między dniem a nocą grozi katastrofą. Nad demonami ciemności nie zapanuje nawet ich władca, Aryman...
Brzmi złowieszczo, prawda? Szczerze mówiąc, kiedy zaczynałam czytać, to miałam całkiem inne wyobrażenie o tej książce. Z pewnością nie spodziewałam się historii, którą ta prezentuje. Książka przepełniona jest wszelakiego rodzaju istotami magicznymi, demonami i elfami. Od tego natłoku postaci wręcz kręci się w głowie. Historia jest ciekawa i ma w sobie naprawdę dużo magii, ale niestety moim zdaniem czyta się ją ciężko. Po kilkunastu stronach całkowicie pogubiłam się w tym, kto jest kim i musiałam kilkakrotnie wracać na dalsze strony, żeby utrzymać wątek.

Książka Viktorii Armstrong

Czy 7 wymiar Ametysty mnie zaczarował?


Mam mieszane uczucia. Z jednej strony tematyka jest naprawdę bajeczna i bardzo bogata, z drugiej jednak książkę czytałam bardzo opornie. Jeżeli wracamy do czegoś na przełomie kilku miesięcy, to można łatwo wywnioskować, że opowieść nas nie wciąga. W moim przypadku zabrakło tej płynności, z jaką powinno się sunąć przez utwór. Nie było tej dynamiki, tego zręcznego połączenia ze sobą wszystkich rozdziałów. Tych natomiast mamy aż 50 więc nie w kij dmuchał :) To moim zdaniem jest akurat bardzo dobre posunięcie. Znacznie bardziej wolę krótkie rozdziały, niż te, które ciągną się w nieskończoność.

Zdarzają się jednak fragmenty ciężkie do przebrnięcia:

Brenda była mroczna. Choć jej mrok nie był czarny. Pozostawał w odcieniach mroku, ale z widoczna poświatą szarości, co oznaczało, że posiadała zdolność czynienia dobra. Natomiast od Ametysty bił żar z kroplą najgłębszej czerni. Kropla ta zdawała się być w ryzach jasności, jaką w sobie nosiła.

Książkę wręcz dobija fakt, że czcionka jest zbyt ozdobna. Zastosowany krój jest jednym z trudniejszych, z jakimi przyszło mi stoczyć boje. Jak więc widzicie, końcowa ocena nie jest wcale taka prosta. Z jednej strony mamy bardzo ciekawą historię, z drugiej jednak topornie poprowadzoną.

Ametysta 7 wymiar

Jeżeli nie jesteście tak wybrednymi czytelnikami, jak ja, to ta książka z pewnością przypadnie wam do gustu. Jeżeli natomiast lubicie się czepiać i macie w sobie swego rodzaju czytelniczy perfekcjonizm, to pewnie się z nią nie polubicie.

Czytaliście? Dajcie znać, czy kręcą was klimaty fantasty.

niedziela, 4 października 2015

Miłość bez scenariusza - Tina Reber | Recenzja książki

Z miłością nie wygrasz. Przychodzi albo nie.

Piękna, Polska jesień zaskoczyła mnie niemile ostrym przeziębieniem i niestety w takim czasie nie pozostaje nic innego, jak łóżko i książka. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją "Miłości bez scenariusza" Tiny Reber. Opasłe tomiszcze stało na mojej półce już ponad pół roku i jakoś nie mogło doczekać się przeczytania. Zniechęcała przede wszystkim dość duża objętość, bo książka ma aż 670 stron, ale czy było warto? O tym już za chwilę.

Miłość bez scenariusza

Miłość bez scenariusza - Tina Reber

Wydawnictwo: Akurat
Stron: 670


Nigdy jeszcze nie czytałam żadnej książki Tiny Reber, więc nie mogłam nawet przypuszczać, z czym będę mieć do czynienia. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to fakt, że książka jest naprawdę dobrze pomyślana i fajnie wydana. Mam w domu kilka pozycji wydawnictwa Akurat i tutaj muszę stwierdzić, że naprawdę wiedzą, jak wydawać książki. Format jest idealny, czcionka dobrze dobrana, książka szeroko się otwiera, a co za tym idzie nie musimy jej wyginać i odkształcać. Z pewnością wiecie, co mam na myśli. Przy niektórych książkach trzeba się nieźle namęczyć, żeby rozchylić strony, inne natomiast otwierają się bardzo łatwo. Jeżeli chodzi o wygodę czytania, to "Miłość bez scenariusza" Tiny Reber dostaje mocną piątkę z plusem.

A co w środku?


Książka na pierwszy rzut oka od razu wygląda nam na romans. Nie lubię czytać tego gatunku i naprawdę na palcach jednej dłoni mogę policzyć, ile takich książek w życiu przeczytałam. Jednakże tutaj mamy coś innego, dostajemy historię ponadprzeciętną. W życiu dwudziestoletniej właścicielki pubu Taryn Mitchell pojawia się Ryan Christensen - światowej sławy aktor. Nietrudno się domyślić, że tytułowa miłość będzie dotyczyła właśnie tej dwójki.

Nie myślcie, że czekają nas flaki z olejem, wręcz przeciwnie. Z każdą kartą książki poznajemy trudne uczucie i skomplikowane życiowe wybory, które nie zawsze okazują się być dobre dla bohaterów. Widzimy przewrotność życia, drugie oblicze sławy, która, mimo że opłacalna i łechcąca ego, może tak naprawę zabić życie prywatne. Większość z nas wzdycha nam myśl o życiu celebrytów, ale mało kto zastanawia się, czym to tak naprawdę jest okupione. Po lekturze tej książki nie będzie trzeba się już zastanawiać. Uderzy to nas aż nazbyt dobitnie.

Nigdy nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego kobiety wpadają w histerię już na sam widok znanego piosenkarza czy aktora. Na nagraniach z koncertów traciły zmysły, ledwie ujrzały Elvisa czy Beatlesów. Krzyczały, płakały, mdlały... Nie wątpię, że to było ekscytujące, ale z drugiej strony, należało jednak panować trochę nad emocjami. Nie rozumiałam tego.

Książka Tiny Reber

Miłość bez scenariusza - ok czy szmira?


Moja początkowa niechęć do tej książki okazała się bezpodstawna. Fakt, że "mówi" ona o miłości, nie oznacza, że dostajemy nudną, literacką breję. Nie w tym przypadku. Lektura była naprawdę ciekawa, momentami wzruszająca, innym razem mobilizują. Miała tak naprawdę wszystko, czego można oczekiwać od dobrej książki bazującej na uczuciach. Moim zdaniem to doskonała propozycja na takie dni jak teraz. Książka jest lekka w odbiorze, średnio wciągająca, dająca do myślenia, a przede wszystkim pozwalająca poznać życie gwiazd od kuchni.

Mocnym punktem książki "Miłość bez scenariusza" jest pierwszoosobowa narracja Taryn. Dzięki temu historia nabiera dynamiki i  powoduje, że czytadło w wykonaniu Tiny Reber jest naprawdę niczego sobie.

Czytaliście lub macie ochotę przeczytać? Czy tylko ja nie lubię miłosnej tematyki w książkach, czy wy też tak macie? :)

czwartek, 1 października 2015

Książki, które warto przeczytać - biografie

Ci z was, którzy lubią czytać książki, z pewnością zastanawiają się, co warto przeczytać, które z pozycji są takim must have i przypadną do gustu. Jak bywa z gustami, to wszyscy wiemy, nie ma pozycji, która spodoba się każdemu. Nie ma autora, który zadowoli każdego, ale są książki, które warto przeczytać i na które warto poświęcić trochę swojego cennego czasu. Postanowiłam zrobić cykl o książkach wartych przeczytania i podzielić go na kategorie tematyczne. Dziś prezentuje wam pierwszą część tego cyklu, czyli...

Biografie, które warto przeczytać

Bez nóg, bez rąk, bez ograniczeń

Nick Vujicic  - Bez nóg, bez rąk, bez ograniczeń

Fantastyczna książka człowieka chorego na fokomelię, chorobę, która objawia się brakiem kończyn. Nick przeszedł w swoim życiu wiele, ale zdecydował, że się nie podda i będzie walczył o szczęście. Stał się popularnym na całym świecie mówcą motywacyjnym, ma piękną żonę i fantastyczne, zdrowe dziecko. "Bez nóg, bez rąk, bez ograniczeń" to z pewnością książka warta przeczytania.


Diana moja historia


Andrew Morton - Diana, moja historia

Diana, moja historia to chyba najpełniejsza biografia księżnej Diany, jaką kiedykolwiek zobaczył świat. Lady Di spotykała się z Mortonem przed swoją śmiercią i pracowali wspólnie nad stworzeniem tej książki. Księżna jednak nie doczekała zakończenia, napisało go samo życie.

Steve Jobs

Walter Isaacson - Steve Jobs

Jedyna biografia Steva Jobsa, która została napisana nie przez samego autora, ale we współpracy z Jobsem. Historia wizjonera, którą opowiada on sami, jego współpracownicy, rodzina i przyjaciele. Ta książka jest warta przeczytania, chociażby z tego względu, iż pokazuje, że przed człowiekiem nie ma żadnych przeciwności, jeżeli on sam ich sobie nie narzuci.

Freddie Mercury

Laura Jackson - Freddie Mercury, biografia


Jakiś czas temu kupiłam tę książkę na prezent pewnemu fanowi Freddiego i muszę przyznać, że jest bardzo ciekawa. Poznajemy w niej prawdziwe oblicze człowieka targanego wieloma emocjami, skrywającego swój homoseksualizm i obdarzonego głosem i charyzmą, kochaną przez miliony ludzi.


Marylin, ostatnie seanse


Michel Schneider - Marylin, ostatnie seanse

Biografia, która pokazuje prawdziwą Marylin Monroe. Pisana po części na podstawie nagrań, które gwiazda przygotowywała dla swojego psychoanalityka. Książka napisana jest bardzo obrazowo i pokazuje nam życie udręczonej, a jednocześnie ukochanej przez cały świat kobiety, która umarła zbyt wcześnie.


Kwiat pustyni






Einstein. Jego życie, jego wszechświat



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...