piątek, 6 lutego 2015

Transferfing Rzeczywistości tomy I i II - Vadim Zeland | Recenzja książki

Przestrzeń wariantów - nieskończone pole informacyjne, możesz wybrać z niego swoje życie...

Ile to razy przydarzyło Ci się tak, że sprawy mimo Twoich najszczerszych chęci, potoczyły się całkiem inaczej, niż chciałeś. Ileż to razy zastanawiałeś się, czy masz na tym świecie jakieś prawo głosu, czy jesteś tylko bezwolną marionetką, która podlega prawom natury. Transferfing rzeczywistości - autorstwa Vadima Zelanda pokazuje, że nie tworzymy swojego świata, ale możemy wybrać taki wariant życia, jaki nam odpowiada.

Czy gdyby dziś ktoś powiedział Ci, że wszystkie możliwości życia i doświadczeń istnieją jednocześnie, uwierzyłbyś w to? Czy gdyby okazało się, że istnieje przestrzeń wariantów, nieograniczona matryca, w której znajduje się każda wersja Twojego życia, umiałbyś podźwignąć ten ciężar? Vadim Zeland, fizyk i autor serii Transferfing rzeczywistości, podaje, że tak właśnie wygląda nasz świat. Wszystko istnieje jednocześnie, każde zdarzenie, każda możliwość istnieją już teraz. Nie zmieniamy swojego świata, my tylko wybieramy konkretna możliwość z przestrzeni wariantów i pozwalamy jej się zmanifestować. Tak właśnie możemy stać się bogami własnego świata...

Przestrzeń wariantów i Szelest porannych gwiazd

Transferfing rzeczywistości Tom I - Przestrzeń Wariantów i tom II - Szelest porannych gwiazd
Vadim Zeland
Wydawnictwo: Hartigrama
Stron: 231 i 237


Postanowiłam rozbić Transferfing rzeczywistości na recenzje obejmujące jednocześnie dwa tomy, nie sposób zrobić jednej, wspólnej recenzji dla wszystkich 8 tomów, a pojedyncze ich przedstawianie mijałoby się z celem. Tak więc dziś pierwsze dwie odsłony Transferfingu - sztuczki stwarzania idealnych doświadczeń.

Tom I - Przestrzeń wariantów


Pierwszy tom Transferfingu, to dla osoby niewprawionej w temacie, prawdziwy skok na głęboką wodę. Kto czytał bądź oglądał Sekret czy Boską Matrycę, ten wie, że na świecie istnieje coś takiego, jak energia sprawcza, która jest w stanie modyfikować nasze życie i realizować marzenia. Energia ta jednak nie wygląda wcale różowo, nie rozumie zła ani dobra, nie wie co jest dla nas słuszne, energia ta działa na zasadzie wahadeł. Nurtów, które nas z niej ograbiają, które sprawiają, że stajemy się zwolennikami pewnych systemów, ideologii czy sposobów postępowania. W wahadła energetyczne wpadamy wszyscy, ale tylko uwolnienie się od tych destrukcyjnych sprawia, że będziemy mogli odpowiednio używać Transferfingu rzeczywistości i robić z naszych życiem to, co tylko uważamy za słuszne.

Vadim Zeland zaznajamia nas z tym, czym jest przestrzeń wariantów i ile różnych możliwości w niej na nas czeka. To wszystko wydaje się być fantastycznym tworem, iluzją, która stworzona jest w niewiadomym celu. Niestety istnieje jedno ALE, ta iluzja z każdym rokiem potwierdzana jest przez naukowców. Żyjemy w Matrixie, kwantowej przestrzeni, która nie ma początku ani końca. Wszystko dzieje się jednocześnie, wszystko jest teraz, czas nie istnieje, a my doświadczamy tylko jego ziemskiej iluzji. Kto oglądał nowy film Christofera Nolana - Interstellar, ten zrozumie w czym rzecz.

W Twoim życiu materializuje się to, czemu poświęcasz uwagę i energię:

Warunki życia kształtują nie tylko określone czyny, lecz i charakter myśli człowieka. Jeśli masz wrogie nastawienie do świata, to on będzie Ci odpowiadał tym samym. Jeśli wciąż wyrażasz niezadowolenie, to będziesz miał ku temu coraz więcej powodów. Jeśli w Twoim stosunku do rzeczywistości przeważa pesymizm, to świat będzie się odwracać do Ciebie, pokazując swą najgorszą stronę. I odwrotnie. Stosunek pozytywny będzie w naturalny sposób zmieniać Twe życie na lepsze. Człowiek otrzymuje to, co wybiera. Taka jest rzeczywistość, niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie.
Jeśli czegoś bardzo chcesz, wręcz dążysz do tego całym sobą, wpadasz w wahadło i wytwarza się nadmierny potencjał, a siły równoważące, które rządzą światem robią wszystko, żeby go zniwelować. W konsekwencji nie udaje Ci się to, na co tak bardzo się "napaliłeś". Jednakże te potencjały można niwelować, można wybierać rzeczywistość, nie zmieniać, a wybierać, ale o tym już w drugim tomie.

Nieskończona przestrzeń wariantów

Tom II - Szelest porannych gwiazd


Czym jest Szelest porannych gwiazd w rozumieniu Vadima Zelanda? To inspiracja, cichy głos, który dochodzi do nas wtedy, kiedy wsłuchamy się w siebie. Marzenie nie spełniają się poprzez "chcenie", żeby je spełnić, trzeba mieć zamiar. Żeby jednak nie było tak łatwo, zamiary mamy dwojakiego charakteru. Jest zamiar wewnętrzny, czyli nasze ego i postanowienie, ale mamy również zamiar zewnętrzny - harmonie umysłu i duszy. Kiedy dusza i świadomy umysł chcą tego samego, przenosimy się na taką linię życia, w której następuje urzeczywistnienie wybranego przez nas wariantu.

Zewnętrzny zamiar to coś jakby olśnienie zrodzone z improwizacji. Na próżno by przygotowywać się do zewnętrznego zamiaru. Wszystkie magiczne rytuały skierowane są na to, by wywołać właśnie zewnętrzny zamiar. Lecz rytuał to tylko przygotowanie do czarów, preludium do spektaklu, dekoracja.
Żeby przenieść się na taką linie życia, w jakiej występuje nasza upragniona rzeczywistość, trzeba posiąść zewnętrzny zamiar, uwolnić się od wahadeł i zastosować slajdy, krótkie, prowokowane wizje, które podobne są do tradycyjnej wizualizacji, ale trwają zaledwie przez sekundy. Urzeczywistnienie nie nastąpi samo, trzeba wykonywać kroki w kierunku swojego celu, sukcesywnie przenosić się na linie życia coraz bliższe temu, co chcemy osiągnąć.

Książki Vadima Zelanda nie są proste, wręcz przeciwnie, jak dla mniej są najtrudniejszymi pozycjami, jakie do tej pory poznałam w tej tematyce. Nie mówią, że zmiana życia jest błahostką, wręcz przeciwnie, "Transferfing rzeczywistości" Vadima Zelanda pokazuje, jak skomplikowany jest cały proces i jak wiele przeszkód stoi na drodze do naszego celu. Nic więc dziwnego, że większość marzeń się nie spełnia. Ja jednak wiem, że Transferfing nie jest tylko czczym gadaniem, znam ludzi, którzy za jego pomocą dokonują takich rzeczy, które w naszym rozumieniu, można by nazywać cudami.

Dwa pierwsze tomy to właściwie teoria Transferfingu, wprowadzenie i wyjaśnienie mechanizmów, na zasadzie których działa świat. Dopiero jego 6 kolejnych odsłon pokazuje, jak tą wiedzę wprowadzić w życie na tyle, że zmanifestować swoje pragnienia. Nie zachęcę Cię do czytania Transferfingu rzeczywistości, nie powiem, że to są książki dla Ciebie. Jeśli masz na nie trafić, sam/a je znajdziesz, jeśli mają do Ciebie przemówić, nie będziesz potrzebował/a żadnej recenzji. To działa, po prostu działa i nie wymaga żadnej reklamy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.