wtorek, 9 grudnia 2014

Ścieżka nad drogami. Fraktale - Bohdan Urbankowski | Recenzja książki

Trudno, jeszcze trudniej. Przecież nikt nie powiedział, że wszystko będzie takie proste...

Od kiedy tomiszcze "Ścieżka nad drogami. Fraktale" wpadło w moje ręce, minęło już sporo czasu. Nigdy jednak nie miałam go na tyle, żeby się nim zająć, a szkoda, bo jest czym. Książka Bohdana Urbankowskiego z pewnością nie należy do najłatwiejszych. Kto zna tematykę fraktali, ten wiem, że same w sobie bywają dość zagadkowe. Przejdźmy jednak do rzeczy...

Trzeba autorowi przyznać, że jego twórcza płodność nie ma końca. Książka jest ogromna, zabrać się za nią, to tak jakby próbować zmierzyć się z całym wojskiem. Jednakże jest też w pewnym sensie przekorna, okładka ani tytuł właściwie nic nam nie mówi o zawartości. Nic, co mogłoby nas naprowadzić na jakikolwiek trop. Prawdę musimy odkryć sami, a ta nie jest taka prosta, jak nam się wydaje.



Ścieżka nad drogami

Ścieżka nad drogami. Fraktale - Bohdan Urbankowski
Wydawnictwo: M
Stron: 500

Akcja książki osadzona jest w powojennej Polsce, jak wtedy było - wszyscy wiemy. Dlatego też autorowi niezwykle udało się wplecenie wątków moralnych i swego rodzaju ponadczasowości niektórych zachowań. Streszczanie choćby części wydaje się być mocno niewłaściwe, książka jest bowiem trudna, ale w takim pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bohdan Urbankowski w powieści "Ścieżkach nad drogami. Fraktale", stara się nam przekazać prawdy dotyczące patriotyzmu, wiary i własnej niezłomności. Z jednej strony czytamy perypetie ludzi żyjących w odradzającej się Polsce, ale z drugiej dostajemy prawdziwą lekcję życia. Lekcje trudną, ale niezwykle podnoszącą na duchu.
A jednak myślę, że nasza praca miała większe znaczenie, niż sądziliśmy wówczas - tyle, że zmiany, które powodowała, były początkowo niewidzialne.
Już sam początek książki zapowiada się niezwykle interesująco. Wszystko zaczyna się od pewnej fotografii i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ludzie, którzy się na niej znajdują, zaczynają umierać w takiej kolejności, w jakiej stoją na zdjęciu. Czujemy dreszczyk emocji i zastanawiamy się, co będzie dalej. Urbankowski nie jest amatorem, wie jak budować napięcie i jak w pozorne sytuacje wplatać drugie dno.

Dla nas, Polaków II wojna światowa nie jest łatwym tematem, mieliśmy wtedy czas zwątpienia, strachu i bezsilności, a później musieliśmy się z tymi emocjami mierzyć. Wydaje się, że "Ścieżka nad drogami. Fraktale" to swego rodzaju rozliczenie autora z tamtymi czasami, czytając tę pozycję, główna historia dosłownie schodzi na boczny tor, zatracamy się w tym głębszym przekazie. Przekazie młodego bojownika w wolność, który ze wszech miar przeciwstawia się systemowi i nie boi się o tym mówić. Autor nie stroni od unaoczniania czytelnikowi swojego życia, jego książka jest bardzo przemyślana, głęboka. Mówi o czasach szkolnych, o pochodzeniu, o swojej rodzinie.

Książka uczy nas, że wszystko co robimy, ma później odzwierciedlenie w naszej rzeczywistości. Te wybory kiedyś wracają w takiej czy innej formie. "Ścieżka na drogami" jest natomiast naszą własną ścieżką i tylko od nas samych zależy, jak pokierujemy swoim życiem. Czy dokonamy właściwych wyborów, czy będziemy cierpieć przez coś, co zrobiliśmy niewłaściwie. Każdy z nas ma swoje własne fraktale, każdy szuka drogi do tych gwiazd, które zwą się szczęściem. Bylebyśmy tylko znaleźli właściwą...

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od:



1 komentarz:

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.