środa, 17 grudnia 2014

Cena purpury - Frank S. Becker | Recenzja książki

Dla władzy można zrobić wszystko...

Ostatnio pokazywałam wam książkę Zmierzch orła, dziś przyszedł czas na drugą jej część. Książka "Cena purpury" Franka S. Beckera jest kontynuacją przygód Flawiusza. Czytanie jej było jak deja vu, miałam wrażenie, że cofnęłam się z powrotem do Zmierzchu orła. Jak to wszystko wyglądało, tego dowiecie się za chwilę.

Biorąc w ręce książkę Cena purpury, miałam nieodparte wrażenie, że dotyczyć ona będzie w jakiś sposób papiestwa. W mojej głowie już rozgrywały się mordercze sceny walki o władzę, jednakże ta wyobraźnia trochę się zagalopowała. W rzeczywistości druga część przygód Flawiusza jest niezmiernie podobna do pierwszej. Mamy wrażenie, że przeżywamy tą samą historię i mimo, że główny bohater jest już dorosły, to nasuwają nam się skojarzenia z jego wiekiem młodzieńczym.



Cena purpury
Cena purpury - Frank S.Becker
Wydawnictwo:Wydawnictwo M
Stron: 476


Akcja jest szybka i Flawiusz ani przez chwilę nie odpoczywa, czy to jednak dobrze zrobiło utworowi? Moim zdaniem nie, bo nie czuć tej spójności, tego tempa, które byłoby dla czytelnika odpowiednie. Mamy wrażenie, że pędzimy z nim przez wiele wydarzeń, a są one tak jakby niepotrzebne. Flawiusz jakimś dziwnym trafem przyciąga kłopoty, w jego życiu pojawia się wyraźny wątek polityczny i rywalizacja o to, kto będzie lepszy.
Rzymowi potrzebny był zupełni inny system przekazywania władzy, jeśli nie chciał upaść wyniszczany niekończącymi się wojnami domowymi. Raz na zawsze należało zrobić porządek z nieustannymi walkami generałów o purpurę, kiedy to barbarzyńcy naruszali granice, a tymczasem legiony wyrzynały się wzajemnie.

Bardzo mocną stroną tej książki są opisy, to obrazowanie, pokazywanie czytelnikowi, jak wyglądało życie, jakie były zwyczaje. Tylko, że po raz kolejny ta otoczka przyćmiewa prawdziwą akcje. Flawiusz o prostu "dzieje się w tle", on jest i coś przeżywa, ale równie dobrze mogłoby go nie być. Flawiusz zmaga się z losem o życie, o miłość. Ta ostatnia jest bardzo ważnym wątkiem w powieści, bowiem Aqmat, żona Flawiusza adorowana jest przez Aureliusza, jego"pseudoprzyjaciela". Flawiusz musi więc walczyć, za darmo nic nie ma.

To, co rzuca się nam w oczy to fakt, jak Frank S. Becker potrafi wpleść w utwór ogrom informacji historycznych, chwała mu za to, ale na tym urok książki się kończy. Z pewnością nie jest to mój typ, czytałam lepsze pozycje. Dowiedzieć można się dużo, "Cena purpury" ma w sobie to coś, ale całość w jakiś dziwny sposób męczy i nic nie mogę na to poradzić. Dla mnie ta cena purpury była zbyt wysoka.

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od:


 Czytaliście? Jak oceniacie Cenę purpury?

1 komentarz:

  1. To akurat kompletnie nie moja bajka. Rzadko kiedy sięgam po książki opisujące tak odległe czasy.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.