poniedziałek, 27 października 2014

Książkowe kadry (2) | Matras Łódź Manufaktura

W niedzielę miałam przyjemność odwiedzić Łódź i oczywiście nie obyło się bez książkowych zachwytów. Każdy książkoholik (czy książkoholiczka) widząc księgarnie, dostaje praktycznie białej gorączki i chce wszystko mieć.

Jednak jak to zwykle bywa czasu na wybieranie nigdy nie jest dosyć i za każdym razem okazuje się, że: to czytałam, tamto mam, to też mam, to też czytałam...

Półki peeeełne książek

I całe ich stosy...

Mam na celowniku

Zmierzch - czemu ja się nim nie zachwycam?

"Dzieciowe" książeczki

I te dla większych dzieci

Poradniki i literatura "praktyczna"

Co prawda wykonywane telefonem zdjęcia, nie są najlepszej jakości, ale mimo wszystko u mnie powodują szybsze bicie serca. Szukałam, przeglądałam, a w konsekwencji i tak nic nie kupiłam. A wy? Czy was także księgarnie przyprawiają o zawrót głowy? Zawsze coś kupujecie, czy ogrom książek sprawia, że nie możecie się zdecydować?

2 komentarze:

  1. Ja już jestem tak uzależniona, że nie tylko księgarnie mnie wołają, ale nawet kioski z książkowymi dodatkami do gazet (wczoraj znowu kupiłam dwie). Powiem Ci, że Manufaktura mnie nie zachwyca. Pracuję w Łodzi i mieszkam koło tego miasta, a byłam w niej dosłownie kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
  2. @awiola to możemy sobie podać ręce :)

    Przy okazji, skoro mieszkasz w Łodzi to zapraszam na wspólny slalom po księgarniach i dobrą kawę (nie w Manufakturze) :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.