środa, 27 sierpnia 2014

Carrie - Stephen King | Recenzja książki

Klasyka krwi...

Książkę Carrie Stephena Kinga przeczytałam już jakiś czas temu. Do tego autora mam prawdziwy sentyment z powodu jego nazwiska :) Klasyka krwi, bo tak zatytułowałam swoją recenzję, trafiła do mnie, aczkolwiek mam kilka "ale"...

Carrie Stephen King

Carrie - Stephen King

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Stron: 208

Książka Carrie to opowieść o dziewczynie, która jest inna niż wszystkie. Nie interesuje ją życie towarzyskie, wydawałoby się, że całkiem odbiega od kanonu, w jaki wpisują się jej równolatki. Matka Carrie jest ekscentryczną fanatyczką religijną, ogółem żadna z nich nie jest całkiem "normalna". Nastolatka nie jest lubiana w szkole, uczyniono z niej prawdziwy worek treningowy, odbiera wyzwiska i kpiny, które kierowane są również pod adresem jej rodzicielki. Z każdą stroną jednak zauważamy, że to nie szkolne nękanie jest głównym problemem nastolatki. Dręczona dziewczyna ukazuje swe masakryczne oblicze i odpłaca się za odebrane krzywdy.

Carrie - debiut Stephena Kinga na dobre wpasował się w klasykę horroru. Na pierwszy rzut oka jest to zwyczajna opowieść, a jej tło wcale nie zachwyca w szczególny sposób. Ot, dziewczyna ma pecha bo wychowywał ją nie ten, kto powinien. Jednakże wczytując się głębiej w powieść zauważymy, że jak na debiutanta, King wykazał się niezwykłą precyzją i kunsztem wykonania.

Prawdziwe oblicze Carrie

Okładka prezentowanej przez nas książki ukazuje niemalże demoniczną istotę, ale Carrie wcale nią nie była. Jej położenie i doświadczenia były wynikiem "złej kwi". Książka ma wszystko, czego tak naprawdę wymagalibyśmy od bestselleru, jest kontrowersyjny wątek religijny a jego dopełnieniem staje się paranormalna umiejętność telekinezy. 

Z jednej strony sam debiut wydaje mi się być niezwykle trafiony, z drugiej jednak widać dokładnie, że na przestrzeni czasu warsztat Stephena Kinga znacznie się wzbogacił. Carrie mimo, że jest barwna i nietuzinkowa, tak naprawdę nie porywa. Owszem jej demoniczne zdolności oraz atmosfera, jaka panuje w jej domu rodzinnym, mocno przemawiają do wyobraźni, ale czytając opinie o tej książce spodziewałam się prawdziwego "wow", tak, jak w przypadku książek Grahama Mastertona. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że Stephen King już od pierwszego rozdziału bardzo umiejętnie steruje uczuciami czytelnika. Właściwie to on rządzi tym, jak się czujemy, jakie emocje w nas wzrastają. Za to właśnie cenię tę książkę, nie za jej ogólny wydźwięk czy historię w niej przedstawioną, ale za te momenty grozy, które ogarniają nas jeszcze zanim zdarzy się coś konkretnego.

Co prawda moja recenzja ukazuje się dosyć późno, ale jakoś zawsze wracam myślami do Carrie Stephena Kinga i zastanawiało mnie, dlaczego nie poświęciłam jej jeszcze choćby kilku zdań. Książka nie jest długa, moim zdaniem warto rozpocząć poznawanie twórczości Stephena Kinga właśnie od tej pozycji. W moim mniemaniu Carrie jest znacznie lepsza niż np. Ręka mistrza tego samego autora. Polecam tę pozycję, chociaż nie gwarantuje zachwytu po przeczytaniu. Carrie po prostu jest, nie trzeba jej pochwał ani oceny, czasami mam wrażenie, że żyje w każdym z nas...

Carrie - ekranizacja książki Stephena Kinga


W roku 2013 ukazała się najnowsza ekranizacja Carrie, jeżeli tylko znajdę kiedyś chwilę czasu, z pewnością obejrzę ten film. Ciekawe, czy choć trochę oddaje on książkowe wrażenia...

Czytaliście? Jak oceniacie debiut Stephena Kinga? Która jego książka prawdziwie was zachwyciła?

2 komentarze:

  1. Książkę mam w planach. Nie przepadam za horrorami, ale słyszałam, że ten jest nieco mniej straszny, toteż myślę, że na początek się nada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Julia spokojnie możesz czytać, nie jest źle. Ty bardziej, że wiesz - książka nigdy nie przeraża tak, jak firm :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.