niedziela, 23 czerwca 2013

Rozmowy z Bogiem. Ksiega pierwsza - Neale Donald Walsch | Recenzja książki

Jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś mógł porozmawiać z Bogiem?

Wszystkie trzy księgi Rozmów z Bogiem posiadam już od dawna. Nigdy jednak nie miałam czasu, aby się nimi bliżej zając, teraz wiem, że czas ten nadszedł w najbardziej odpowiednim momencie. Nie bez kozery mówi się, że mistrz przychodzi wtedy, kiedy uczeń jest gotowy. Książka "Rozmowy z Bogiem" trafiła do mnie wtedy, kiedy trzeba.

Rozmowy z Bogiem

Rozmowy z Bogiem - Neale Donald Walsch

Wydawnictwo: Limbus
Stron: 272

Trudno wprost uwierzyć, że autor książki miał możliwość bezpośredniej rozmowy z Bogiem, choć jak twierdzi jest to całkowita prawda. Walsch przez wiele lat swojego życia szukał odpowiedzi na nurtujące go pytania i prosił Boga, aby ten odkrył przed nim rąbek swojej tajemnicy. Życie Walscha się waliło, stracił pracę a dotychczasowe starania zdawały się nie przynosić żadnych efektów. Postanowił zwrócić się do Boga w formie listu, spytać go o pewne rzeczy i... za sprawą automatycznego pisma otrzymał od Boga odpowiedź. Najwyższy odpowiedział na wszystkie jego pytania, wyjaśnił wiele spraw związanych z sensem naszego życia i drogą, która nas czeka.

 
Jedni wierzą, że Walsch rozmawiał z Bogiem, inni kategorycznie zaprzeczają takiej możliwości. Sprawa wydaje się być nierozstrzygnięta, a każdy czytelnik we własnym mniemaniu musi zdecydować, czy wierzy, że słowa, które do niego docierają pochodzą od samego Boga. Ja osobiście chce w to wierzyć, gdyż koncepcja zawarta w Rozmowach z Bogiem jest spójna, przejrzysta i całkowicie odpowiada mojemu światopoglądowi i sposobi, w jaki postrzegam religię. Co prawda treść książki może wydawać się bluźniercza, zważywszy na fakt, iż Bóg twierdzi, że nie obowiązują nas żadne zasady, niczego nie musimy. Możemy tylko chcieć, a pojęcia dobra i zła jako takich, nie istnieją.

Bóg tłumaczy Walschowi, że stworzył nas po to, by doświadczyć własnej boskości, bo jak inaczej Bóg może zrozumieć swoją boskość jak nie poprzez doświadczanie stworzenia i miłości? To samo tyczy się nas, ludzi, którzy ponoć również jesteśmy bogami. Takimi małymi, mikrobogami własnego świata, a wolna wola dana nam przez Boga może zostać przez nas wykorzystana w każdy sposób, jaki przyjdzie nam do głowy.
W rzeczywistości boskiej nie ma żadnych nakazów ani zakazów. Rób to, na co masz ochotę. To, co Ciebie wyraża, co coraz wspanialej przedstawia Twoją Jaźń. Jeśli chcesz się zadręczać, to się zadręczaj. Ale nie osądzaj, ani też nie potępiaj, gdyż nie wiesz, dlaczego coś się zdarza ani czemu służy. I zapamiętaj: to, co potępiasz, kiedyś potępi Ciebie, a co osądzasz, tym się kiedyś staniesz.

Bezpośrednia rozmowa z Bogiem

Czytając "Rozmowy z Bogiem" mamy wrażenie, że sami z nim rozmawiamy. Że to my, a nie autor zadajemy pytania. To umiejscowienie nas w roli bożego rozmówcy nie jest trudne, gdyż pytania jakie padają w książce są odwiecznym niewiadomymi, jakie chciałby poznać każdy człowiek. Co dziwne, Bóg nie mówi w sposób doniosły, nie bije od niego żaden wzniosły majestat. Wyraża się swobodnie, niejednokrotnie żartuje i jak sam mówi, ma do tego prawo, przecież to on wymyślił humor.

Książka ta z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, wielu ludzi może poczuć się zniesmaczonych lub zawiedzionych wizją Boga, która jest w niej przedstawiona, ale jeśli o mnie chodzi jestem w pełni usatysfakcjonowana. To, co zostało mi przedstawione przyjmuje z radością i pragnę wzniecić w sobie wiarę, że tak właśnie nasze życie wygląda, a Bóg, ten, którego religie przedstawiają jako surowego, karcącego stwórcę, w rzeczywistości jest czymś całkiem innym. Czytając nie da się odrzucić od siebie wrażenia, że te słowa rzeczywiście pochodzą do Boga.
Nie ma na świecie ofiar ani oprawców. Ani też nie godzą w ciebie wybory dokonane przez innych. Na pewnym poziomie świadomości wszyscy wspólnie powołaliście do istnienia to, czego nie znosicie - a stworzywszy ową rzecz, tak jakbyście ją wybrali.
Są tacy, którzy mówią, że dałem wam wolną wolę, mimo to ci sami ludzie twierdzą, że jeśli nie będziecie Mi posłuszni, poślę was do piekła. Gdzie tu wolna wola? To kpina z Boga - i przekreślanie zarazem możliwości wytworzenia między nami jakiegokolwiek prawdziwego związku.
Rozmów z Bogiem nie da się streścić, nie da się ich też ocenić z żaden sposób. Ten dialog nie podlega ocenie. Jego po prostu  trzeba przeczytać. Przeczytać i postarać się zrozumieć, nawet, jeśli łzy będą nam się cisnąć do oczu. Ja przeczytałam i jestem o tego czasu jakby szczęśliwsza. Zaczynam już drugi tom, chce dalej rozmawiać z Bogiem... kimkolwiek on jest.

Tym, którzy nie czytali, gorąco polecam, a tych którzy czytali zapraszam do podzielenia się opinią o książce.

21 komentarzy:

  1. Nie czytałam, podeszłam sceptycznie, jednak czytając recenzję zaczęłam stopniowo przekonywać się do książki. Ostatecznie chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem zainteresowana, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety ja dalej pozostaję sceptycznie nastawiona do tego rodzaju literatur i szybko tego zdania nie zmienię. Zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie trafia do mnie ten tytuł. Te sprawy są mi całkowicie obce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awiola znając Twoje zainteresowania myślę, że przypadłaby Ci do gustu ta pozycja :)

      Usuń
  5. Filozofia jest jak przestrzeń kosmiczna nie do ogarnięcia w całości.Poznanie każdego skrawka ma sens - stąd chętnie dołączył bym ją do książek,które już przeczytałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie trać czasu, myślę, że nie pożałujesz.

      Usuń
  6. Ta i 2 następne przewróciły do góry nogami mój świat religijny. Dzięki nim poznałem prawdziwe oblicze Boga bez filtru religijnego. Nie będę nikogo namawiał do przeczytania tej książki. Nie myślcie, że ta książka coś w Was zmieni. Zmieniła we mnie lecz każdy z nas jest inny. Większość boi się zmian, nawet na lepsze, dlatego szczególnie Ci co tych zmian się boją nie powinny czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mysle, jakby tu zaczac.... chyba tym ze wg mnie to nie jest ksiazka(zki) lecz "pomocnik" jak zyc.... choc zgadzam sie z trescia, dobrze to rozumiem czytalam wczesniej inne pozycje podobne do tej, to bardzo trudno zastosowac porady, wlasciwie sopsoby na zycie jakie by sie chcialo wiesc w zyciu.... Bardzo trudno zmienic myslenie na inne- lepsze mysli kiedy natlok trosk powoduje kolatanie serca i bol glowy...bardzo trudno zmienic postepowanie, kiedy tkwi sie w impasie...Z religijnego punktu, tresc niesamowicie mi pomogla, ciesze sie ze zawsze podobnie myslalam (juz od lat w kosciele nie przechodzilo mi przez usta: Panie nie jestem godzien"- myslalam, nie godna? On mnie stworzyl a teraz nie jestem godna???:)))pomocnik ten potwierdzil ze mam racje.Jeszcze jedno; nie powinno sie ksiazki tej kupowac komus w prezencie, czy polecac na sile; mysle ze kazdy kto ma ja przeczytac w jakis sposob do niej dotrze.Mam wiele pytan, niestety nie znam angielskiego i nie moge autorowi zadac na jego stronie... znasz moze Kingo jakies inne strony? inne pozycje np o najczesciej zadawanych pytaniach bo jak sadze watpliwosci mam nie tylko ja. Ufff ale sie rozpisalam! no ale to jest temat rzeka (a moze nawet ocean?) serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem nic więcej w tym temacie, ale jeżeli się kiedyś dowiem, to dam znać :)

      Usuń
  8. świetna ksiązka polecam tytuł może odstarszac ale to nie religijny bełkot - wiele zagadnien przedstawia w innym swietle

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam ta trylogie już 2 raz i serdecznie polecam! Tak naprawdę nie ma znaczenia czy uwierzysz ze to Bóg, nie jest to konieczne, bo sam tekst ma niesamowita wartość, choćby wymyślił to Pan Walsch. Jeżeli siegniesz po niego, już nigdy nie będziesz taki sam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na mnie książka wywarła ogromne wrażenie. Też na poczatku byłam do niej sceptycznie nastawiona,gdyż po tytule sądziłam, że jest to kolejna "nawiedzona" pozycja. Jednak okazalo się, ze jest w niej solidna porcja wiedzy duchowej, która pobudza do myślenia i zastanowienia się nad życiem. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytam. .... to z Hitlerem trochę mnie przeraża

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zaczęłam czytać wczoraj druga część i jak na razie zakończyłam ponieważ jestem przerażona treścią na temat Hitlera i tego ze każdy czyn ma w sobie coś dobrego tzn ze zabijanie nie jest niczym złym i czemuś służy. Dziwię się bardzo i pójść tego nie potrafię ze ktoś może odebrać życie drugiej osobie i nie będzie to niczym złym. Jeśli jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga i uważam że jeśli myślę w ten sposób to jest tak jakbym czerpala sposób myślenia od samego Boga który powinien odpowiedzieć właśnie w taki sposób. Większość z nas myśli podobnie wiec jeśli myślimy podobnie to skąd to pochodzi jak nie od samego Boga. A tu nagle wielkie bum i cios w serce. Mam ochotę dalej to czytać bo jestem ciekawa następnych informacji ale nie ukrywam ze czuje się rozczarowana. Bo jeśli każdy może zabijać to po co tylu ludzi walczących opokój skoro to i tak na nic

    OdpowiedzUsuń
  13. @anonimku czytaj dalej, niedługo wszystko się rozjaśni i zrozumiesz, że w tym pozornym szaleństwie jest metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po zawirowaniach życiowych (przeżyciach bardzo mnie bolących) szukałam odpowiedzi na pytanie DLACZEGO?
    Zaczęło się od książki Gregga Bradena "Boska matryca" dzięki której zaczęłam otwierać oczy, zaczęłam rozumieć coś czego wcześniej nie dostrzegałam, jak wiele zależy od nas samych. Później po nitce do kłębka, (jak mi się wydawało przez zupełny przypadek, po przeczytaniu wielu innych pozycji o podobnej tematyce), dotarłam do "Rozmów z Bogiem". Jak czytałam pierwszą cześć, to czułam się tak jak napisano wyżej, że na to właśnie czekałam, że to właśnie do mnie jest mowa, że to właśnie w tym momencie życia powinnam ją czytać.
    Książka mi pomogła jak nic dotąd i szczerze polecam. Jednak znów powtórzę po kimś wyżej, nie da się jej opowiedzieć, trzeba przeczytać.
    Namówiłam siostrę żeby przeczytała i też się przeraziła Hitlerem, o którym mowa w książce (ja zresztą też) , ale po całej lekturze da się to ogarnąć.
    Polecam również, można powiedzieć czwartą cześć pt. "Przyjaźń z Bogiem", jest to dopełnienie wszystkich części napisane w tej samej formie.

    Polecam również inne książki tego autora, jestem w trakcie czytania "Gdy wszystko się zmienia zmień wszystko". Może tak nie wciąga jak Rozmowy...ale interesująca. Są jeszcze inne pozycje, pewnie do nich zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam inne pozycje tego autora, dzięki ;)

      Usuń
  15. Piękna i mądra książka <3

    OdpowiedzUsuń
  16. JEDNE BUJDY! Jestescie wszyscy slepi! I Tacy bardzo nowocześni!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Same bzdury i zaprzeczenia własnym słowom.
    Jesteście wszyscy tak bardzo nowocześni, ze wierzycie we wszystko byle by tylko nie iśc za " ciemną masą katolików"
    Jestescie manipulowani takimi zwrotami, ktore chcecie usłyszeć a w końcu ktoś to napisał i wydał w druku co idzie i szerzy sie na całym świecie.
    Pozdrawiam
    ps; Hitler jest w NIEBIE.....

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.