czwartek, 21 lutego 2013

Rozmowy bez retuszu z Arturem Barcisiem

Rozmowy bez retuszu
Kilka dni temu przeczytałam książkę Artur Barciś Rozmowy bez retuszu autorstwa Marzanny Graff. O tym szczególnym wywiadzie słyszałam już kilkukrotnie i ciekawiło mnie, co jeden z moich ulubionych aktorów chce tym razem przedstawić swoim fanom.

Artur Barciś Rozmowy bez retuszu - Marzanna Graff
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Stron: 219

Jeden z najlepszych współczesnych aktorów komediowych, niezapomniany Tadzio Norek z Miodowych lat i niezmiernie denerwujący Czerepach z Rancza. Jaki jest naprawdę Artur Barciś? Jak wyglądała jego kariera, co jest dla niego najważniejsze w aktorstwie. Książka Rozmowy bez retuszu odpowiada na te i na wiele innych pytań, które mogliby zadać obserwatorzy jego twórczości. Osobliwy, bardzo prywatny wywiad z Barcisiem doczekał się pięknego, eleganckiego wydania. Twarda okładka na której widnieje twarz Artura pokazuje dualizm jego osoby. Z jednej strony perfekcyjny aktor, z drugiej zwykły, szczery do bólu człowiek.

Początek książki bardzo mnie wzruszył. Nie sądziłam, że najsilniejszym zapamiętanym przez małego Barcisia uczuciem był strach. Jako dziecko czuł się gorszy, słabszy i tak też był traktowany przesz szkolnych kolegów. Jego szczupłe ciało i niski wzrost powodowały, że w dzieciństwie wielokrotnie słyszał słowa: Ty jesteś niedorozwinięty. Jakże przykre musiały być takie chwile dla całkiem normalnego i zdrowego chłopca, to wie tylko on sam. Barciś pokazał jednak, że ciało to nie wszystko, nie trzeba posiadać aparycji hollywodzkiej gwiazdy, by być dobrym w tym, co się robi, a Barciś dobry był, jest i z pewnością będzie.

Przez całe życie robił to, co kochał, mimo przeciwności, powątpiewania innych i własnego strachu. Pokazał, że prawdziwa siła tkwi w głębi człowieka, a wygląd jest jedynie jej dopełnieniem. Rozmowy bez retuszu ukazują czytelnikowi prawdziwego Artura Barcisia, silnego, pokornego, wierzącego w ideały mężczyznę, który znalazł sposób, aby stać się ikoną polskiego filmu. Aktor opowiada o swoim dzieciństwie, szkole filmowej, najlepszych rolach, a ta swoista biografia przepełniona jest niezwykłą szczerością i energią, jaka drzemała w tym człowieku od zawsze. 

Barciś nie kryje takich faktów jak trudne relacje z rówieśnikami w pierwszych latach szkoły, czy fakt,  że pochodzi z biednej rodziny, która mimo trudnej sytuacji wspierała go w drodze do celu. Poznajemy Artura nie tylko jako uśmiechniętą twarz spoglądającą na nas z ekranu, ale również jako człowieka, który borykał się z wieloma przeciwnościami zanim osiągnął obecny status. Życie aktora nie jest wieczną sielanką, nie zawsze okoliczności sprzyjają rozwojowi i sławie, trzeba na nią długo czekać i ciężko pracować, wszak nie ma się monopolu na dobre role i żeby utrzymać rodzinę, trzeba od czasu do czasu przyjąć coś, co jest poniżej granic własnych wymagań. Marzanna Graff, autorka książki ciągnie swojego rozmówcę za język i doprowadza do bardzo osobistych zwierzeń. Barciś bez oporów opowiada o swoim życiu i twórczości, mówi o ludziach, którzy są dla niego wzorami, o swojej żonie,  przyjaciołach i rolach jakie odegrał.

Tylna okładka

Rozmowy bez retuszu to portret zwykłego wielkiego człowieka. Ta książka niesie ze sobą przekaz, jest ciekawa, wzruszająca, zmusza do myślenia i ukazuje nieznane nam dotąd szczegóły z życia aktora. Jedynym minusem jest fakt, że skończyła się wcześniej niż bym tego chciała. Pochłonęłam ją w jeden wieczór. Były to niezwykle mile spędzone godziny, brak mi tylko niewielkiego wybiegu w przyszłość. Chętnie dowiedziałabym się, co też Artur Barciś planuje na kolejne lata swojego życia, jak dalej chce kierować swoją karierą. Mam nadzieję, że powstanie obszerna biografia tego aktora i wkrótce będę mogła poznać jego plany.

Ocena w skali od 1 do 10:
Okładka: 10
Fabuła: 8
Postacie: 10
Pomysł: 10

Za egzemplarz recenzencki dziękuje wydawnictwu:



4 komentarze:

  1. Wysoko oceniłaś, wygląda na wartościową pozycję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie jest bardzo wartościowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię tego aktora, uważam że na duży talent. Podobają mi się też jego relacje z żoną i to, jak o sobie nawzajem mówią. Chętnie przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Azumi i z tego co widzę na Twoim blogu, to rzeczywiście przeczytałaś :) Fajne było, prawda?

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią dotyczącą wpisu.